Historia jednego arcydzieła: „Gawrony przybyły” Savrasova

Działka

Gdzieś w rosyjskiej prowincji znajduje się dzwonnica starego kościoła. Dom zmrużył oczy. Rozlewa się rzeka, topnieje śnieg, gawrony powracają z ciepłych krawędzi gniazda. „Natura zawsze oddycha. Ona zawsze śpiewa, a jej śpiew jest uroczysty. Ziemia jest rajem, a życie jest tajemnicą, piękną tajemnicą ”, powiedział Savrasov.

Obraz „Dźwięk” tworzy gawrony. Ich rechotanie i trzaskanie gałęzi wraz ze spokojem rozchodzącym się w powietrzu zraniły, słowami Ivana Kramskoya, „nerwy umysłowe”. I tutaj z całym optymizmem płótna, z całym światłem i powietrzem, czasami nie, nie, i będziesz płakać z udręki. Z całą obiecującą atmosferą wiosny odczuwasz beznadziejność, gdy chcesz uderzyć w szybę i zacisnąć piosenkę.


Mykola Gnisyuk „The Rooks Have Arrived”, 1964

Kontekst

„Pisz dalej - w końcu wiosna, kałuże, ćwierkanie wróbli jest dobre. Idź pisać, pisać etiudy, studiować, najważniejsze - czuć. ” Artysta pouczył więc swoich uczniów i wysłał na plener w Sokolnikach. Sam Sawrasow uwielbiał pisać w moskiewskim regionie.

Ale na początku lat 70. XIX wieku, w kontekście gorącego konfliktu ze Szkołą Malarstwa (z powodu rzekomo niewystarczającej liczby uczniów Savrasowa, pozbawili ich oficjalnego mieszkania) w szczycie roku szkolnego, on i jego rodzina udali się do Wołgi. Odwiedził Jarosław w pobliżu Kostromy, w Niżnym Nowogrodzie, Jurijowie. Etiudy wykonane podczas podróży, wystarczające na następne 5 lat pracy.

Jednym z tych dzieł Wołgi był obraz „Gawrony przybyły”. Savrasov rozpoczął pracę nad nim w Jarosławiu, a następnie w miejscowości Kostroma Molvitino (obecnie Susanino) znalazł dominantę - Kościół Wniebowstąpienia Chrystusa, i ukończył go już w Moskwie.


Kościół Wniebowstąpienia Chrystusa w Susanin

Publiczność zobaczyła płótno w 1871 roku - na pierwszej wystawie Wędrowców (Savrasov był jednym z założycieli partnerstwa). Uważa się, że z obrazu „Gawrony poleciały” rozpoczął się nowy kierunek malarstwa - krajobraz liryczny. Ivan Kramskoy, patrząc na płótno, powiedział, że we wszystkich krajobrazach - woda, drzewa, a nawet powietrze, i tylko w „Gawronach” jest dusza.

Los autora

Niestety, los Savrasova był smutny. Artysta pił i wraz z wiekiem coraz bardziej, co w końcu doprowadziło do alkoholizmu, ubóstwa, wędrówki po rogach.


Savrasov, 1870 r

Savrasov był niezwykle niepraktyczny. Okres sukcesu nie jest wykorzystywany, naprawdę nie zarabiał pieniędzy. Wędrując po mieszkaniach, krytykując obrazy, śmierć dzieci, wyrzuty żony ... Savrasov zaczął pić. Żona, zabierając dzieci, poszła zobaczyć się z siostrą w Petersburgu. Za nadużywanie alkoholu i absencję artysta został zwolniony ze studiów, gdzie pracował przez 25 lat. W odniesieniu do jego dzieł z lat osiemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku historycy sztuki i kolekcjonerzy używają terminu „pijany Sawrasow”.

Na butelkę wódki artysta pospiesznie wykonał rysunki, które na rynku Suchariewskiego różniły się o 2–3 ruble każda. „Bardzo stary człowiek był pijany ... Szkoda dla biednego człowieka” - napisał Vladimir Gilyarovsky. - Noś go - wypij wszystko ponownie. Zaproponowałem mu mieszkanie do wynajęcia - a on jego: „Żaden!” - złościłby się i odszedł. W zeszłym roku zaprzyjaźniłem się z jakąś pijaną firmą na Bałkanach. Szukałem go, ale go nie znalazłem ... Czasami przychodzi poszarpany, pijany lub kac. Ale zawsze słodki, czuły, nieśmiały. Jestem trzeźwy, czasami pozadorzhu w moim domu przez dwa dni, napiszę coś na jego twarzy. Poproszę o powtórzenie „Przybyły wieże” lub „Tęcza”. A potem wciąż uciekaj. Proponuje pozostać, ale robi swoje: „Żaden!” ... Widziałem Savrasowa jeszcze raz, podczas Wielkiego Postu, gdy jechał Myasnitskaya z placu Lubyanskaya, całkowicie pijany, wraz ze swoim przyjacielem Kuzmichiem, który trzymał go mocno sanie. ”

Pod koniec życia Savrasov jakoś cudownie pokonał alkohol. Ma nową żonę, dzieci. Ale zdrowie już zostało osłabione. Artysta był prawie ślepy, a z drżących rąk wypadł pędzel. Zmarł w całkowitej nędzy.

Obejrzyj film: Adam Szymański - Fabergé. Historia i arcydzieła (Marzec 2020).

Loading...