Straszny korsarz Iwan Groźny

Do połowy XVI wieku Moskale nie myśleli nawet o napadzie na morze ze względu na prawie całkowity brak morza jako takiego w państwie rosyjskim. Wody oceanu na świecie rozpryskiwały się tylko na północy Rosji, ale nie było nikogo, kto mógłby zaatakować małe statki rybackie i handlowe na wybrzeżu. Zagraniczne okręty nie wpadły jeszcze do zamarzniętych mórz i nie było w jakiś sposób bezradne rabowanie własnych sąsiadów i mieszkańców okolicznych wiosek.

Pod rządami Iwana Groźnego państwo moskiewskie nagle stało się trochę, ale potęgą morską: podczas wojny inflanckiej Rosjanie zajęli Inflanty. Po poddaniu się w maju 1558 r. Narva stała się pierwszym rosyjskim portem nad Bałtykiem. Miasto nie stało na samym wybrzeżu, ale szerokie ujście rzeki Narova czyniło z niego dogodną przystań dla statków handlowych. Iwan IV planował uczynić Narva bazą dla rosyjskiej ekspansji gospodarczej w północnej Europie. Zgodnie z jego dekretem handel i rzemieślnicy zostali przesiedleni do Narvy. Stocznie zaczęły budować statki, a pierwsze, ale wstępne, kontakty rozpoczęły się od bogatych miast północnych Niemiec.


Widok Narva. Źródło: wikipedia.org

Wszystko to nie podobało się Polsce i Szwecji, głównym państwom bałtyckim. Okręty rosyjskich kupców zostały zaatakowane przez szwedzkie i polskie statki, bezlitośnie ograbione i bezlitośnie rozgrzane. Niemieccy kupcy, którzy płynęli do Narvy, przeszli pod rękę. Tylko handlarze z Lubeki od kilku lat, podczas gdy nadbałtyccy i szwedzcy korsarze byli odpowiedzialni za Bałtyk, ponieśli od nich stratę stu tysięcy talarów.

Rosja musiała rozpocząć wojnę nie tylko na lądzie, ale także na morzu. Władza lądowa nie miała na to wielkich możliwości, trzeba było studiować doświadczenie zagraniczne. Wtedy to zwyczaj zatrudniania morskich bandytów rozprzestrzenił się w Europie. Piraci otrzymali oficjalny dokument, zgodnie z którym zobowiązali się do zaatakowania tylko statków wrogich królowi i przekazania pewnej części łupów skarbowi. Z takim papierem dżentelmen od razu stał się szanowaną osobą: nie piratem, ale korsarzem, korsarzem lub prywatnym (w różnych krajach inaczej nazywano „suwerennych piratów”). Moskwa skorzystała z tej metody ochrony handlu morskiego ...

Kiedy urodził się kapitan Carsten Rode - jest nieznany. Ale wiemy, skąd pochodził. Urodził się i dorastał w Ditmarshen, dziwnej formacji na mapie średniowiecznej Europy. Przez kilka stuleci obszar ten u zbiegu ziem duńskich i niemieckich był formalnie podporządkowany arcybiskupowi Bremy, ale w rzeczywistości był wolną republiką chłopską. Dmitrisze bronili swojej wolności z bronią w ręku, skutecznie walcząc z niemieckimi i duńskimi panami feudalnymi. Nic dziwnego, że tubylcy wyróżniali się swobodnym i brutalnym usposobieniem. W XV i XVI wieku obszar ten często nie był nazywany chłopem, ale republiką piracką - zbyt wielu Dimmarshean zajmowało się napadem na morzu w Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym. Rode nie był wyjątkiem. Rozpoczął swoją morską karierę na pokładzie statku handlowego, ale szybko zdał sobie sprawę z tego, co się dzieje. Dostał własny statek, który, zależnie od okoliczności, zaangażował się w handel, a następnie obrabował konkurentów. Carsten zatrudnił do ochrony karawan morskich kupców z sąsiedniej Lubeki, listem od króla Danii duńskiego Fryderyka II, tonącego szwedzkie statki w kieszeni. Dania i księstwo moskiewskie były długoletnimi sojusznikami. Dzielili wspólną wrogość do potężnej Szwecji. Być może, pod patronatem Fryderyka II, sprawdzony Carsten Rohde podróżował na wschód w 1569 roku.


Iwan Groźny. Parsuna. Koniec XVI - początek XVII wieku. Źródło: wikipedia.org

Najpierw pozostawał w posiadaniu swego brata Fryderyka, biskupa Kurlandii i Ezela Magnusa. Hierarcha kościelny był tylko formalnie. Magnus marzył o zostaniu królem Inflant i miał nadzieję uzyskać ten tytuł, który nie istniał do tej pory z rąk moskiewskiego cara. Nic dziwnego, że Kurland i Ezel byli lojalnymi sojusznikami Iwana Groźnego w wojnie inflanckiej.

W marcu 1570 r. W Moskwie pojawił się Rode z listami polecającymi od Fryderyka i Magnusa. Nie wiadomo, czy osobiście udało mu się porozumieć z Iwanem IV, ale jego pałac w Aleksandrowskiej Slobodzie Karsten wyszedł z dokumentem bezprecedensowym do tej pory w jego kieszeni: wody i na lądzie, nie tylko Polaków i Litwinów, ale także wszystkich, którzy do nich doprowadzą, usuwają z nich dobra lub zapasy, czy cokolwiek innego ... zmuszają wrogów do zabrania, a ich statki do znalezienia, zaczepienia i zniszczenia ogniem i mieczem według naszych majestatycznych listów ... I naszego wojewody i nakazując mieszkańcom chieftain Carsten Rode i jego kapitana, kolegów i pomocników w naszych schroniskach na morzu i na ziemi w lepiej dmuchać na cześć zachować pomagając im, niż to konieczne. A jeśli Bóg zbawi Boga, jechał sam lub wpadnie w niewolę swego ludu, natychmiast zostanie odkupiony, wymieniony lub w inny sposób uwolniony ”. Według wszystkich zasad zdobił patent korsarza, zapieczętowany dużą pieczęcią cara rosyjskiego. W niej obywatel republiki chłopskiej nazywany był „królewskim atamanem i dowódcą wojskowym”. Jednak sam Karsten bardziej lubił tytuł „rosyjski admirał”.

Patent jasno określa interesy rosyjskiego skarbu. Rode musiał przekazać urzędnikom Narva co trzecią zdobytą jednostkę i najlepszą armatę z dwóch pozostałych. Miał sprzedać cały ładunek z niewoli statków w rosyjskich portach, dając skarbowi dziesiątą część zysku. Ponadto szlachetni jeńcy, dla których można było uzyskać dobry okup, Carsten zobowiązał się przekazać upoważnionym osobom. Jego zespół nie miał prawa do akcji z łupów. 35 marynarzy i oficerów było pracownikami państwowymi: mieli prawo do wynagrodzenia w wysokości sześciu talarów na osobę.


Czerwony znaczek na dokumentach państwa rosyjskiego XVI wieku. Źródło: „Science and Life”, 2003 № 12

Wszystkie te warunki jak dotąd dzieliły skóry nieumarłego niedźwiedzia. Po powrocie do Inflant Rode przystąpił do olinowania pierwszego rosyjskiego statku korsarskiego. Mały kopniak (zwykły statek handlowy) o wyporności 40 ton został kupiony przez obywateli Magnusa za pieniądze skarbu królewskiego. Przewieźli do niego z arsenału fortecy Arensburga trzy żeliwne armaty, dziesięć małych dział - „lampartów”, osiem karabinów i „dwa kilofy bojowe za złamanie boków”. Międzynarodowy zespół Rode strzelił szybko. Składał się z Duńczyków, na przykład doświadczonego pirata Hansa Dietrichsena, Livansa, Pomorskiego Archangielska i łuczników z zakonu Pushkar. W czerwcu 1570 r. Kopnięcie Karstena Rode'a bez specjalnej pompy dotarło do Morza Bałtyckiego.

Z dala od wybrzeża w ładowni ujawnił się silny przeciek. Podczas gdy część zespołu zbierała wodę, reszta zdobyła pierwsze trofeum - szwedzkie lody z ładunkiem śledzia i soli zostały zaokrętowane w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Półtora zespołu jechało na pokład wioślarza, a oba statki pospieszyły na brzeg Bornholmu. W tamtejszym porcie naprawiono naprawę, a statki Rode udały się w rejsy solo. Tydzień później wrócili z łupem. Kick był eskortowany przez szwedzkiego snowboardzistę załadowanego zbożowymi i dębowymi deskami, a Rodeowi udało się zdobyć duży statek o wyporności 160 ton. Nad brzegiem Rode kupił jeszcze osiem dział i wyposażył je w przechwycone statki. Zaraz w porcie zatrudnił kolejnych dwudziestu marynarzy, a wkrótce „rosyjski admirał” miał już całą eskadrę. Duńskie władze Bornholmu, zawsze witając piratów, uważały rosyjskich korsarzy za ich sprzymierzeńców, dostarczali Rodeowi mapy i płyny i dawali do zrozumienia, że ​​trofea w Kopenhadze mogą być sprzedawane znacznie bardziej zyskownie niż w Narwie. Carsten posłuchał takich cennych rad. Zdecydował się zapomnieć o warunkach patentu korsarzy.


Kopnięcie żeglarskie. Źródło: V. Dygalo, M. Averyanov. „Historia statku”

W połowie lipca Rode przeprowadził pierwszą prawdziwą bitwę morską: trzy jego statki zaatakowały uzbrojoną eskadrę handlową maszerującą z ładunkiem pszenicy z Gdańska. Polacy walczyli gwałtownie, ale tylko jedno kopnięcie było w stanie uciec przed rosyjskimi korsarzami. Cztery schwytane statki z ładunkiem Rode sprzedane w Kopenhadze. Następną ofiarą Carstena była karawana siedemnastu statków płynących z Gdańska do Holandii. Ani jeden Polak nie dotarł w tym czasie do Amsterdamu. Wszystkie pozyskane żyto sprzedawano w Danii.

31 lipca tej straty dowiedziałem się w Gdańsku. W pospiesznie zwołanej radzie miasta postanowiono wyposażyć specjalną eskadrę, aby zniszczyć śmiałego pirata. Polskie statki zmierzały na Bornholm. Stamtąd ich spotkała duńska flotylla. Na rozmowach admirał duński podzielił oburzenie zbrodni polskiego Rode'a, ale narzekał, że wczoraj statki rosyjskiego korsarza wypłynęły z Bornholmu do Kopenhagi. Polacy rzucili się w pościg. Towarzyszyli im Duńczycy, strzegąc przed możliwymi problemami. Kiedy na horyzoncie pojawiła się Kopenhaga, przyjazność eskorty odeszła. Duńczycy otworzyli ogień do Polaków, wjechali statkami do portu, gdzie zarówno statki, jak i załoga zostali aresztowani jako sojusznicy Szwecji, z którymi Dania była w stanie wojny. W ciągu kilku dni statki Rode popłynęły do ​​Kopenhagi. Cała ta komedia została z nim uzgodniona. Podczas gdy Polacy „przeczesywali” Duńczyków nad Bałtykiem, siedział w porcie Bornholm.


Ruiny twierdzy na wyspie Bornholm. Źródło: wikipedia.org

Przez całe lato Rode bezkarnie prowadzi Morze Bałtyckie. Pod jego dowództwem istniało już sześć dobrze uzbrojonych statków, z którymi poradzili sobie nie tylko Polacy, ale także Szwedzi, którzy również wyposażyli specjalne wyprawy w celu złapania rosyjskich korsarzy. Kłopoty Karstena zaczęły się jesienią. To wina Klausa Göse, kapitana kopniaka, który był częścią eskadry Rode. Göse zobowiązał się „wychować” schwytanych Szwedów przetrzymywanych na Bornholmie w Kopenhadze. Po drodze, ze względu na niedbałość drużyny, Szwedzi zdołali usunąć kajdany, zabić część korsarzy i schwytać „Zająca”. Na niej popłynęli do portu Treptow na Pomorzu. Na proces piratów ze słynnego Rode książę Szczeciński i Pomorze zgromadził cały międzynarodowy trybunał. Podczas gdy przedstawiciele Francji, Szwecji, Polski, Danii, Saksonii i Lubeki zebrali się w Szczecinie, sytuacja międzynarodowa zmieniła się diametralnie. Dania zawarła pokój ze Szwecją, a Frederick II nie musi już obejmować Rode. Duński król był już zirytowany niekontrolowanym rosyjskim korsarzem: jego napad przeraził europejskich kupców przed wypłynięciem na Morze Bałtyckie, a opłata za przejazd przez Cieśninę Dźwiękową była znaczącym źródłem dochodów dla duńskiego skarbu.

Na próbie Shtetty, która rozpoczęła się 10 grudnia, przedstawiciel Danii powiedział, że rosyjski pirat Rode siedział w więzieniu w Kopenhadze już od miesiąca, a nie Fryderyk II, który go chronił, ale Bornholm gubernator Kitting, wyłącznie z własnej inicjatywy. Międzynarodowy Trybunał obrócił się w farsę: okazało się, że został zwołany na proces ośmiu zwykłych piratów. Uznając, że napad na morze nie jest dobrą rzeczą, delegaci poszli do domu.


Portret duńskiego króla Fryderyka II. (Melchior Lork). Źródło: Wikipedia.org

Rode był wtedy naprawdę aresztowany w duńskim zamku Gall. Był niezwykłym więźniem - nie trzymali go w luksusie, ale w całkiem przyzwoitych warunkach, ale wszelkie próby stosunku z wolą były najsilniej stłumione. Fryderyk II, z czystym sumieniem, oddał wszystkich swoich podwładnych Szwedom. Ale nie wiedział, co zrobić z rosyjskim „admirałem”, Polacy i Szwedzi zażądali, by pirat Rode dał szybki i uczciwy odwet, ale Fryderyk bał się rozgniewać cara Iwana z Moskwy.

Rozpoczęła się korespondencja dyplomatyczna między Kopenhagą a Moskwą. Duńczycy wyjaśnili, że aresztowali „króla waszego królewskiego majestatu, z jakiegoś powodu zaczął mieć statki na wodach duńskich, do Kopenhagi z towarami płynącymi przez Zunds”. W odpowiedzi wysłano wiadomości od Iwana Groźnego z wyjaśnieniami, że instrukcja Rode'a nie zawiera niczego takiego. Rosyjski car zaproponował duńskiemu koledze wysłanie aresztowanego Rode'a do Moskwy, obiecując, że „dowiedziałby się od niego wszystkiego, napisałby do ciebie później”.

W 1573 roku Fryderyk osobiście odwiedził Gall. Po rozmowie króla z Rode'em korsarz został przetransportowany do Kopenhagi. Wciąż był aresztowany, ale mieszkał swobodnie w prywatnym mieszkaniu. Najwyraźniej król obiecał uwolnić Karstena całkowicie od kary po zapłaceniu im grzywny w wysokości 1000 talarów. Kwota dla korsarza wydawała się symboliczna: koszt towarów zajętych przez nich w miesiącach rabunku był setki razy większy, ale Rode nie chciał płacić. Być może skarżył się na nękanie Moskwy. Przynajmniej jego nazwisko ponownie pojawiło się w 1576 r. W liście rosyjskiego cara do duńskiego króla: „Przez pięć lub więcej lat wysłaliśmy Karstena Rode'a na morze statkami z wojskowymi dla zbójców, którzy złamali naszych gości z Gdańska do morza. I że Carsten Rode na morzu tych zbirów zbirów ... Wziął 22 statki i przybył do Borngolm, a potem król Szwedów odszedł. I te okręty, które złapał, i nasze statki, które złapał, a cena tych statków i towarów pięćset tysięcy efimki. A Carsten Rohde, mając nadzieję na nasze porozumienie z Fryderykiem, uciekł od ludzi Swei do Kopnogowa [Kopenhaga]. A król Fryderyk nakazał mu, po złapaniu go, wsadzić go do więzienia. I jesteśmy bardzo zaskoczeni ... ”.


Początek portu w Kopenhadze w XVII wieku. Źródło: sciencenordic.com

To ostatnia wzmianka o Carstenie Rode w dokumentach znanych historykom. Chciałbym mieć nadzieję, że nie dotarł już do Moskwy. Mściwy Iwan Groźny prawie nie zapomniał, że jego korsarz rażąco naruszył wszystkie warunki wydanego patentu i po prostu rzucił rosyjski skarb. Kara, na którą czekał Rode w Rosji, mogła być znacznie trudniejsza niż honorowe aresztowanie w Halle czy spokojne życie w Kopenhadze.

Nie wiadomo, jak wyglądał Carsten Rode, kiedy się urodził i jak zakończył swoje dni. Nikt nie wie, jakie flagi wzniósł na swoich statkach w letnich miesiącach 1570 roku, kiedy nazwa korsarza rosyjskiego cara zagrzmiała w całej północnej Europie. W XVI wieku nie było pirata „Jolly Roger” ani oficjalnej flagi państwa rosyjskiego. Tak czy inaczej, działania Rode nie pomogły Moskwie w ustanowieniu handlu morskiego na Bałtyku. Wojna w Inflantach dla Rosjan nie powiodła się. W 1581 r. Szwedzi odzyskali Narwę, a język rosyjski przestał brzmieć nad falami Bałtyku przez prawie 130 lat.

Źródła:
Yarkho V. „Duński admirał rosyjskich piratów”. „Nauka i życie”, 2003, № 12
Skrynnikov R., „Ivan The Terrible” .- 2001
Koroliuk V. „Wojna inflancka. Z historii polityki zagranicznej rosyjskiego państwa scentralizowanego w drugiej połowie XVI wieku. ”, 1954

Zdjęcie ogłoszenia: Iwan Groźny (ryc. H. Weigel, druga połowa XVI wieku). Źródło: wikipedia.org
Zdjęcie prowadzi: bitwa morska na Bałtyku, XVI wiek. Źródło: seamuseum. nl

Obejrzyj film: The Great Gildersleeve: Marjorie's Boy Troubles Meet Craig Bullard Investing a Windfall (Grudzień 2019).

Loading...

Popularne Kategorie