„W naszym stuleciu nuda jest straszna”

Paryż, 3 czerwca 1847 r

W ostatnim liście rozmawialiśmy o tym, że w naszym stuleciu nuda jest okropna, teraz dodam do oskarżenia naszego stulecia, że ​​nie tylko jest nudne, ale że nie można mówić o niczym, nudno lub śmiesznie, Bóg wie gdzie utyanet. Wszystkie koncepcje były pomieszane, splecione, zaczepione o siebie nawzajem, skontaktowane przez wzajemną odpowiedzialność i bez szacunku dla policji i oddziałów szkolnych, dla granicznych zasad poprawy obyczajów szkolnych.

Konsekwencje tego uwikłania są najbardziej godne ubolewania: wszystko, co było wcześniej znane dobrze i wyraźnie, wiedzą źle i niejasno, ludzkie szeregi i klasy, zwierzęce znaki i różnice w królestwach natury wymieszały wszystko, ograniczenia zostały utracone wszędzie.

Chciałem powiedzieć kilka słów o lokalnych teatrach. To wydaje się być prosta sprawa. W dawnych czasach, nie wspominając już o złym słowie, zaczynałbym od stwierdzenia, że ​​w Paryżu jest dwadzieścia trzy teatry, w których kwitnie Terpsychora, ale że są tam prawdziwi fani Talii, chociaż wielka kapłanka Melpomena przyciąga tam i wszystkie siostry. na kolczykach. A teraz, aby powiedzieć pięcioma słowami o Fredericie Lemaitre i Levassore, muszę zacząć od Fryderyka Barbarossy, a przynajmniej od tego Levassore, który siedział w konwencji.

Nie można zrozumieć paryskich teatrów, nie puszczać głębokich argumentów à la Sies o tym, jak ce que c'est que le tiers état? Dzisiaj chodzisz do jednego teatru - spektakl jest nieudany (tzn. Nieudany wybór sztuk, grają tu dobrze wszędzie); następnego dnia idziesz do innego teatru - ten sam kłopot, ten sam dziesiątego dnia, dwudziestego. Tylko od czasu do czasu błyska wdzięczny wodewil, miły żart lub stara Corneille ze starszym mężczyzną Racine majestatycznie minie, opierając się na młodej Rachel i zeznając za jego czasem. Tymczasem teatry są pełne, długie „ogony” rozciągają się od piątej przy wejściu. Stało się, że Paryżanie byli głupi, stracili smak i wykształcenie; wniosek jest solidny, przyjemny i jestem pewien, że wielu bardzo go polubi; pozostaje dowiedzieć się, czy tak naprawdę jest; Pozostaje dowiedzieć się, czy wszystkie paryskie teatry są ekspresowe.

Czy wiesz, co mnie najbardziej zaskoczyło w Paryżu? „Hipodrom? Guizo? ”Nie! „Champs Elysees? Zastępcy? ”Nie! Pracownicy, szwaczki, a nawet służący, wszyscy ci ludzie byli tak rozpieszczeni w Paryżu, że nie wyglądaliby na nic, gdyby naprawdę nie wyglądali na przyzwoitych ludzi. Trudno jest znaleźć sługę, który uwierzyłby w jego powołanie, sługę nieodpowiedzialnego i beznadziejnego, dla którego najwyższym luksusem snu i najwyższej moralności są wasze kaprysy, sługa, który nie chce „rozumować”. Jeśli chcesz mieć zagranicznego sługę, weź Niemca: niemieccy myśliwi służą; Weźmy zapewne Anglika: Brytyjczycy są przyzwyczajeni do służby, dają im pieniądze i są zadowoleni; ale nie radzę ci zabrać Francuza. Francuz także kocha pieniądze przed gorączkowym, konwulsyjnym pragnieniem zdobycia go; i ma absolutną rację: możesz żyć mniej w Paryżu bez pieniędzy, niż gdziekolwiek, bez pieniędzy nie ma w ogóle wolnego człowieka, z wyjątkiem Australii.

Nadszedł czas, aby przestać mówić o naiwności biednych, nadszedł czas, aby wybaczyć, że głodni są głodni, że biedni pracują za pieniądze, z powodu „podłego metalu” ... Nie lubisz pieniędzy? Wyznaj jednak, że pieniądze to dobra rzecz; Bardzo je kocham. Wcale nie jest w nienawiści do pieniędzy, ale w tym, że przyzwoity człowiek nie podporządkowuje im wszystkiego, że nie ma wszystkiego, co skorumpowane w jego piersi. Francuski sługa będzie niestrudzony, będzie pracował dla trzech, ale nie sprzeda ani wszystkich swoich przyjemności, ani pocieszenia w życiu, ani prawa do rozumu, ani własnego punktu d'honneur; rób żądania, które spełni, ale nie rób tego chamstwa.

Francuski sługa, drogi w jego braku logiki, chce służyć jako osoba (to znaczy, w dosłownym znaczeniu, mamy słowo w słowie „osoba”, ale mam na myśli poważnie). On nie zwodzi cię swym uczuciem, ale beztroską szczerością mówi, że służy z pieniędzy i że gdyby miał inne środki, jutro by cię opuścił; jego dusza jest tak sucha i pełna samolubstwa, że ​​nie może z miłością dać obcemu człowiekowi miłości przez pięćdziesiąt miesięcy. Lokalni słudzy szybko osiągają niewiarygodność i są uprzejmi jak markizy; ta uprzejmość może wydawać się obraźliwa, jej ton stawia cię na równi z nimi; są grzeczni, ale nie lubią stać na baczność lub skakać ze strachem, kiedy przechodzisz obok, a to jest rodzaj chamstwa. Czasami są bardzo zabawne; szef kuchni, który ze mną pracuje, patrzy na bufet, dostarcza jedzenie, czyści pokoje, czyści sukienkę, stał się, jak widać, ale wieczorami, od godziny 8 do 10, czyta czasopisma w pobliskiej kawiarni i to (warunek niezbędny).

Czasopisma stanowią potrzebę paryżanina. Ile razy patrzyłem z uśmiechem na oszołomione spojrzenie nowego przybysza, kiedy kelner, podając mu naczynie, pośpiesznie chwycił arkusz czasopisma i usiadł, by przeczytać w tym samym pokoju.

Słudzy nie stanowią jednak jeszcze typu paryskiego proletariusza, ich typem jest ouvrier, robotnik, najbardziej niekompetentna, najgorsza część populacji idzie do sług. Przyzwoity robotnik, jeśli nie ma zewnętrznych form sługi, to przez rozwój jest zarówno wyższy, jak i bardziej moralny.

„Spoiled”, o którym mówiliśmy, jest jedną z konsekwencji zamachu stanu w przeszłości; niewiele uwagi poświęcono temu, ponieważ kręci się wokół kuchni i frontu, ale nie jest bez znaczenia. Większość paryskich służących i robotników to dzieci i wnuki żołnierzy „wielkiej armii”, dzieci i wnuki osiadłych krzykaczy na przedmieściach St. Anthony i Marceau, starsze sekcje trybun. Pomimo ojcowskich wysiłków jezuitów i duchowych generałów podczas Przywrócenia, aby wychować młodsze pokolenie w duchu pokory i głębokiej niewiedzy o ich przeszłości, było to niemożliwe. Na próżno wydawali książki dla szkół, w których rozmawiali o marszałku polnym wojsk Ludwika XVIII Buonaparte io łagodnym panowaniu Ludwika XVII, który przeniósł stolicę i dziedziniec do Koblencji z okazji niemal przerobienia podłóg w Tuleri. Dziadkowie, ojcowie i matki - matki wszechmocne w wychowaniu we Francji - uwiodły ciągle młode pokolenie ze skromnej ścieżki, którą obierają uznani nauczyciele, czyli les frères ignorantins, przez ich umiarkowane zasady zaczerpnięte z pokornego „Przyjaciela ludu” czcigodny „Ojciec Duchens” i pokorny „Stary Kordelier”; zamiast dowodów dodano historie. Takie wychowanie powinno sprawić, że nowe pokolenie paryskich chłopców z ulicy będzie niegrzeczne, zuchwałe, aroganckie - czyż nie? Ale okazało się, że jest zupełnie odwrotnie: młodsze pokolenie jest humanitarne, grzeczne, nawet łagodnie, ogólnie łagodnie, aż zostanie dotknięte. Co za szacunek dla kobiety, co za wzruszająca uwaga dla dzieci!

Są biedne, małe kulki, gdzie robotnicy jeżdżą w niedziele na dziesięć sosów, ich żony, praczki, pokojówki; kilka lamp oświetla mały hall i ogród; tam tańczą na dźwięk dwóch lub trzech skrzypiec. To nie jest słynny Mabille i Ranelagh, a nie kanadyjskie wspomnienie „Chata”, gdzie oświetlenie, drzewa, trawa - wszystko jest nasycone pożądaniem, gdzie puls bije jakoś nie ludzko, i gdzie psikus czasami bywa daleko, jeśli nie ... nie wyrzut sumienia , myślisz ?, nie, gdyby nie ręka gminy, gotowa chwytać bramę co minutę ... W tych biednych kulach wszystko idzie przyzwoicie; zużyte bluzki, wyblakłe sukienki z bawełny w kratkę, czuły, że nie ma tam kankana, że ​​będzie obrażał ubóstwo, zawstydzał, wziął ostatni szacunek i tańczyły wesoło, ale skromnie, a rząd nie postawił gminy w nadziei na delikatność - uczniowie ślusarze i szewcy!

Na wakacjach na Polach Elizejskich, dziecko jest przyciągane, aby zobaczyć komedię na świeżym powietrzu, ale jak może zobaczyć zza tłumu? ... Nie martw się, jakaś bluzka usiądzie mu na ramieniu; jeśli się zmęczy, przejdzie do drugiego, trzeci, a maleństwo, przechodząc z ręki do ręki, spokojnie przyjrzy się niezwykłemu działaniu Konstantyna z ostrzałem i ostrzałem, z jakimś algierskim dzieckiem, którego przewoźnik na platformie prowadzi na linie. Dzieci bawią się na chodniku, a setki przechodniów minie ich, aby im nie przeszkadzać. Pewnego dnia dziewięcioletni chłopiec niósł torbę wymiennej srebrnej monety na Helder Street; torba pękła i pieniądze się rozpadły; chłopak wybuchnął płaczem, ale w ciągu jednej minuty bluzki krążyły wokół pieniędzy, inni rzucili się, żeby podnieść, odebrać, policzyć (wszystkie pieniądze były tam), odwrócić się i oddać je chłopcu.

(… )

Burżuazja nie ma wielkiej przeszłości ani przyszłości. Była drobiazgowo dobra jako zaprzeczenie, jako przejście, jako kontrapozycja, jako twierdzenie o sobie. Jej siły zaczęły walczyć i wygrywać; ale nie mogła poradzić sobie ze zwycięstwem: nie była tak dobrze wychowana. Szlachta miała własną religię publiczną; zasad ekonomii politycznej nie można zastąpić dogmatami patriotyzmu, tradycją odwagi, sanktuarium honoru; istnieje jednak religia przeciwna feudalizmowi, ale burżuazja znajduje się między tymi dwiema religiami.

Spadkobierca błyskotliwej szlachty i niegrzeczny plebism, burżuazja zjednoczyła w sobie najbardziej dramatyczne wady obu, utraciwszy godność. Jest bogaty jako dziadek, ale skąpy jak sklepikarz. On jest uwolniony. Francuska szlachta zmarła majestatycznie i pięknie; jak potężny gladiator, widząc nieuniknioną śmierć, chciał upaść z chwałą; pomnik tego bohaterstwa - 4 sierpnia 1789 r .; bez względu na wszystko, ale w dobrowolnym zrzeczeniu się praw feudalnych jest wielu wielkich.

(… )

Po tym wstępie możesz porozmawiać o teatrze, ale dlaczego nie porozmawiać o tym w następnym liście? ...

(… )

Obraz do ogłoszenia materiału na stronie głównej i na czele: Wikipedia.org

Obejrzyj film: SCP KLASY "NUDA". GARRY'S MOD: HORROR MAPA #22 (Styczeń 2020).

Loading...

Popularne Kategorie