Męki Michaiła Bułhakowa

Życie Bułhakowa było trudne, a czasem nie do zniesienia. Podczas wojny domowej zachorował na błonicę. Nie mogąc znieść bólu, Michaił Afanasyjewicz zaczął unikać znieczulenia, co bardzo uzależniało. Doszło do tego, że Bułhakow przestał kontrolować ilość wstrzykniętej morfiny i doprowadził do uzależnienia od narkotyków. Dosłownie oszalał, dręczony atakami gniewu i depresji.

W młodości Bułhakow był ciężko uzależniony od narkotyków

W końcu, mając odwagę, współmałżonek zamiast „leku” zaczął wstrzykiwać Bulgakowa wodą destylowaną. Udało nam się poradzić z uzależnieniem, a chęć kontynuowania działań medycznych zniknęła.

Najważniejszą rzeczą dla Michaiła Afanasiewicza była kreatywność - literatura i teatr. Desperacko marzył o tym, by stać się znanym i uznanym, i przez pewien czas odnosił sukcesy: jego sztuki były aktywnie wystawiane w moskiewskich scenach, a imię było na wielu ustach. Nie trwało to jednak długo. Wkrótce autor został „odwiedzony” przez władze i przejął rękopis opowiadania „Serce psa” i pamiętnik. Po pewnym czasie, w 1929 r., Wszystkie produkcje jego sztuk zostały usunięte ze sceny, a proza ​​została zakazana do druku jako antysowiecka. Dla Bułhakowa był to cios. Starał się nie brać czynnego udziału w działaniach antyradzieckich, głównie dlatego, że bardzo dobrze rozumiał bezsens tej walki.

Michaił Bułhakow przez całe życie cierpiał z powodu braku popytu

Zaczęło się prześladowanie: Bułhakow nie mógł dostać pracy, wydrukować ani nakręcić sztuk. Pisarz zaczął poważnie myśleć o emigracji. Michaił Afanasiewicz nawet napisał do Stalina, ale nie otrzymał odpowiedzi. Mimo to pisarz nie zrezygnował z prób „przedostania się” do władz.

18 kwietnia 1930 r. Stalin zadzwonił do Bułhakowa

Cud wydarzył się 18 kwietnia 1930 r. - w mieszkaniu pisarza zadzwonił dzwonek. Rozmowa ze Stalinem dla Bułgakowa była niezwykle nieoczekiwana. Przekonał autora o braku potrzeby opuszczenia kraju i obiecał osobiste spotkanie, które nigdy nie miało miejsca. Wkrótce Mikhail Afanasyevich dostał pracę w teatrze sztuki.

Jako asystent reżysera Bułhakow zarabiał dużo pieniędzy, a po 1936 r. Został librecistą w Teatrze Bolszoj. W sensie materialnym jego życie było dość zorganizowane, ale stawał się coraz bardziej świadomy swojej bezużyteczności i był dręczony. Bułhakow czuł się, jakby był związany ręką i stopą, i chciał powiedzieć swoim współczesnym, że żyje za wszelką cenę.

Sam pisarz postawił diagnozę i przewidział datę śmierci.

Jesienią 1939 r. Michaił Bułhakow objawił chorobę. W przeszłości przejawiała się praktyka medyczna. Sam pisarz zdiagnozował sam siebie jako ostre rozwijające się nadciśnienie tętnicze, obarczone stwardnieniem nerek. Był w stanie powiedzieć swoim bliskim, jak rozwinie się jego choroba, aż do zbliżającej się nieuniknionej śmierci. Nazywał tygodnie i dokładne liczby, identyfikując wszystkie etapy choroby. A najciekawsze jest to, że wszystko przebiegało ściśle według tego „harmonogramu”. Wkrótce żółć zatruła całe jego ciało. Każdy, nawet najmniejszy ruch odpowiadał nieznośnej mące. Od jakiegokolwiek kontaktu ze skórą - aż po dotyk ubrań i prześcieradeł - był w skrajnym bólu. W pewnym momencie zwykłe dawki tabletek nasennych przestały działać, nawet morfina nie pomogła. Bułhakow nie mógł spać. Kilka tygodni przed śmiercią był niewidomy.

Wielki pisarz odszedł ze świadomością, że żyła bezskutecznie. Śmierć Bułhakowa nastąpiła w niedzielę 10 marca 1940 roku.

Obejrzyj film: "Klątwy" WyspiańskiPałyga w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie (Luty 2020).

Loading...