„Mały Krym miał karmić zarówno armię, jak i tyły”

Fragment książki „Wspomnienia” Petera Wrangla:

Mały Krym, przy całkowitym braku bogactwa naturalnego, miał otrzymywać, karmić i płacić przez wiele miesięcy i armię, a także nieskończenie ponadgabarytowe szeregi Sił Zbrojnych Południowej Rosji.

Nieudolna polityka finansowa, uparta odmowa generała Denikina wykorzystania olbrzymiego bogactwa naturalnego południowej Rosji w celu przyciągnięcia kapitału zagranicznego, niedoskonałość aparatu podatkowego, doprowadziły do ​​tego, że cały system finansowy ograniczono do drukowania banknotów. Jednak nowe i nowe problemy nie mogą zaspokoić potrzeby monetarnej, stale rosnącej, jak deprecjacja banknotów z ich niekończącymi się problemami. Podczas wyjazdu z czterech wypraw na Krym zamówienia na papiery państwowe zostały częściowo wycofane i nieaktywne, częściowo umarły. Wyprawa pozostająca w Feodosia nie miała czasu na wpisanie. Wraz z utratą naszego całego południa Rosji i porzuceniem przez nas naszych sojuszników, już nieistotne kwoty przechowywane w bankach i w rękach agentów finansowych głównego dowództwa za granicą nie mogły być uznane za zabezpieczone przed przejęciem przez wielu wierzycieli.

Armia miała ponad 150 000 jamy ustnej, ale tylko około jednej szóstej z nich można było uhonorować jako elementy bojowe, reszta to ranni, chorzy, niepełnosprawni z różnych kategorii, uczniowie korpusu kadetów i szkoły wojskowe, ogromna liczba urzędników rezerwowych, w większości przypadków osoby starsze , szeregi licznych instytucji tylnych.

Krym miejscowymi środkami był biedny, a w czasie pokoju żył kosztem bogatej Północnej Tavrii; teraz z populacją, która wzrosła w znacznym stopniu, z aparatem gospodarczym sfrustrowanym długimi latami wojny niemieckiej i domowej, nie mógł nakarmić ludności i wojska. W miastach południowego wybrzeża Sewastopola, Jałty, Teodozji i Kerczu z powodu trudnego transportu z północy nie było wystarczającej ilości chleba. Ceny chleba stale rosną. Brakowało mu doskonałych i niezbędnych tłuszczów. Nie było węgla, a zagrożona była nie tylko flota, ale także transport kolejowy.

Ogromne rezerwy mundurów i ekwipunku rzucono na południe Rosji, a armii, która była w większości nieuzbrojona i nieuzbrojona, nie było nic. Było kilka karabinów, nie było wystarczającej ilości karabinów maszynowych i broni, prawie wszystkie czołgi, pojazdy opancerzone i samoloty pozostawiono w rękach wroga. Niewiele ocalałych wozów bojowych nie mogło być użytych do całkowitego braku benzyny. Ognepripy, zwłaszcza pociski artyleryjskie, mogą wystarczyć tylko na krótki czas.

Ocalałe działa nie miały nic do zaprzęgnięcia. Kawaleria pozostała bez koni, a jedyną jednostką kawalerii była druga dywizja kawalerii generała Morozowa (około 2000 przeciągów), która była częścią korpusu generała Slaschova, który odleciał z północy przez formację suchą. Oprócz tego korpusu wszystkie oddziały, które odleciały na Krym, straciły wózki. W biednych obiektach hodowli koni na Krymie niedobór koni nie był możliwy do uzupełnienia, zwłaszcza w nadchodzącym okresie wiosennych prac polowych.

Wojska przez wiele miesięcy bezkrytycznych rekolekcji pozostawiały ręce wodzów. Pijaństwo, arbitralność, rabunek, a nawet morderstwo stały się powszechne na parkingach większości jednostek.

Upadek dotarł na szczyt armii. Upolitycznione, zaintrygowane, wyhodowane niegodne kłótnie i machinacje. Żyzna gleba otworzyła szerokie pole do działania dla dużych i małych poszukiwaczy przygód. Szczególnie ludzie z zewnątrz byli hałaśliwi, pochłonięci niezaspokojonymi ambicjami, generałowie, którzy posuwali się naprzód nie na podstawie zasług: były dowódca armii kaukaskiej, generał Pokrovsky, generał Borowski, współpracownik drapieżnego najazdu generała Mamontowa, jego szefa sztabu, generała Postowskiego. Zebrało się wokół nich gang wszelkiego rodzaju łotrzyków, byłych urzędników licznych agencji kontrwywiadowczych, tajnego wydziału Osvag itp.

Postawa miejscowej ludności tatarskiej była na ogół sympatyczna. To prawda, że ​​Tatarzy niechętnie udawali się do żołnierzy, pod każdym możliwym względem unikając połączeń, ale dotychczas nie zaobserwowano wrogich przejawów ze strony ludności. Nastroje w miastach, zwłaszcza w miastach portowych, z obcymi, w większości ludnością przemysłową, również generalnie nie wzbudzały żadnego szczególnego niepokoju, chociaż pod wpływem pracy socjalistycznych rewolucjonistów, którym udało się przeniknąć do lokalnych gmin znaczną liczbą wśród lokalnych robotników portowych, Sewastopol miał już znaczne zamieszki.

Źródła
  1. Obraz do ogłoszenia materiału na stronie głównej: wikipedia.org
  2. Obraz do prowadzenia: rusorel.info

Loading...

Popularne Kategorie