Dixon Najdalej na północ wysunięta placówka

Przedstawiamy waszą uwagę rozdział z książki „Od Mangazeya do Norylska. 30 historii Arktyki. ”
Publikacja została zrealizowana przy wsparciu PJSC „MMC” Norilsk Nickel ”, 2017.

Port, obecnie mapowany przez Lieutenanta Bove, został otwarty przeze mnie w 1875 r. I nazwany Dixon. O ile wiadomo, jest to najlepsze molo na całym północnym wybrzeżu Azji, az czasem, będzie to bardzo ważne dla syberyjskiego handlu i eksportu. Jest otoczony ze wszystkich stron przez skaliste wyspy i dlatego jest chroniony przed wiatrem. Dno gliny jest bardzo wygodne do mocowania. Do tej mariny można wejść od północy i od południowego zachodu; Przy wejściu potrzebna jest ostrożność, ponieważ wszystkich pułapek nie można było pokazać na mapie porucznika Bove z powodu pośpiechu.

Jestem pewien, że nadejdzie czas, kiedy przystań Dixon będzie miała duże magazyny i zamieszkane mieszkania przez cały rok. Ale teraz ten obszar jest całkowicie niezamieszkany ...

Adolf Nordenskiöld, szwedzki nawigator,
Eksplorator Arktyki

Od niepamiętnych czasów zarówno potężny świat, jak i zwykli marynarze i kupcy marzyli o znalezieniu drogi morskiej z Rosji do Europy przez Ocean Arktyczny. Nie dlatego, że był łatwy i bezpieczny, ale dlatego, że był najkrótszy, a zatem najbardziej opłacalny. Po raz pierwszy słynny włoski naukowiec Paolo Giovio wspomniał o możliwym istnieniu takiego ruchu na początku XVI wieku, nawiązując do rozmów z rosyjskim dyplomatą cara Wasilija III, Dmitrijem Gierasimowem, który przybył do Rzymu w 1525 r. Z oficjalną wizytą.

Trudno powiedzieć, czy była to przypadkowa rezerwacja Gerasimova, czy przemyślany ruch dyplomatyczny, ale informacje, które przekazał, były niezwykle interesujące dla Włochów. Została zgłoszona papieżowi Klemensowi VII i zawarta w Księdze o Ambasadzie Wasilijskiej, Wielkiego Księcia Moskwy, opublikowanej później, oraz szczegółowej mapie znanych wówczas rosyjskich ziem, które zostały opracowane przez Giovio.

Dwadzieścia pięć lat później Iwan Groźny obiecał tym, którzy znajdą Północny Szlak Morski, nagradzać, jak mówią, po królewsku.

Jednak aktywne poszukiwanie przejścia morskiego przez Ocean Arktyczny rozpoczęło się dopiero na początku XVII wieku, w wyniku czego dokonano wielu odkryć geograficznych, w tym pojawienia się na mapach najważniejszego szlaku wyspowego dla tej północnej trasy - Dixon.

PIERWSZY GOŚCIE WYSPY

Kto był pierwszym podróżnikiem, który odkrył ten niegościnny skalisty kawałek ziemi, górujący wśród zimnych wód Arktyki, półtora kilometra od Półwyspu Taimyr, nie jest znany. Najprawdopodobniej pionierami byli mieszkańcy wybrzeża Archangielska, pływający po Morzu Białym lub marynarze Mangazeya, spływający Jenisej na Morze Karaibskie w poszukiwaniu bestii z futrem na legendarnym kochi. Kto wie ...

Kochi zwane średniej wielkości drewnianymi (16 - 24 metry) statkami do żeglowania i wiosłowania, które miały naprawdę wyjątkowe właściwości jezdne. Jednopokładowe, z kadłubem w kształcie jajka i małym zanurzeniem (1-1,5 metra), mogły swobodnie chodzić zarówno po płytkich wodach syberyjskich rzek, jak i po wzburzonym morzu. W przeciwieństwie do statków konwencjonalnych, Kochi nie przytłoczył ich lodem ze względu na okrągły kształt ich kadłuba, a zamarzająca woda po prostu je wypchnęła. Nawet do zimy statki te pozostawały na powierzchni. W zależności od wielkości jednego kochanka może przewozić od 30 do 45 pasażerów i 10 - 15 osób w zespole. Kiedy woda zamarzła, łatwo ją wciągnąć na lód i przeciągnąć wzdłuż rzeki lub morza, a czasem przez ląd zwykłymi włóczniami. Nic dziwnego, że ludzie mówią: „Jako imię statku, więc żegluje”. Słowo „Kochi” według Dal oznacza „sanie do jazdy ze wzgórza”!

Tak czy inaczej, ale dzięki saniom klasy Koch, jak również uporowi i ciekawości syberyjskich żeglarzy, pod koniec XVI wieku wyspa Dickson nie była już nowym wybrzeżem Syberii.

THE ESSENTIAL CHEHARDA PLAYING CHORD W CHORD

Ale jeśli wszystko było mniej lub bardziej wyraźne z lokalizacją Dixona, konieczne jest okrążenie Taimyr wzdłuż linii brzegowej wzdłuż czystej wody (więc prawie nie da się przejść, przynajmniej w przypadku dobrej pogody), wtedy pojawił się prawdziwy skok z nazwą . Każdy nowy odkrywca nie tylko podał mu swoje imię, ale wyspa została oznaczona inaczej na oficjalnych mapach. Nie było nic do powiedzenia na temat miejscowej ludności - każda narodowość również miała na to swoją nazwę.

Imię zapisane w źródłach pisanych zostało przypisane Dixonowi w 1738 roku podczas Wielkiej Ekspedycji Północnej. Szef oddziału Ob-Jenisej, nawigator Fiodor Minin, bezskutecznie próbując obejść Taimyr, oznaczył wyspę na mapie jako Wielki Północny Wschód.

Nieco później okazało się, że syberyjscy rybacy nazwali Long Island Dickson. Ta nazwa geograficzna jest obecnie dość powszechna w Rosji. Na nowoczesnej mapie można policzyć więcej niż dwadzieścia pięć wysp Długości, a wszystkie z nich są do siebie podobne - wąskie i wydłużone wzdłuż jednej linii. Dziwne jest tylko to, że Dixon dostał się do tej firmy - wygląda bardziej jak wielka podkowa niż długi kij.

Ale dlaczego nie być tylko w Rosji! W XIX wieku wyspa była już znana jako Kuzkin. Zgodnie z istniejącą legendą nazwano ją tak na cześć pewnego sternika z wybrzeża Pomoru, zwanego Kuzmą, Kuzminem lub czymś innym. Więc ten Kuzma był rzekomo pierwszym z nawigatorów, którzy sprowadzili kłody na wyspę z lądu, postawili tam budynek z bali i postawili za nim skalistą część.

A w 1875 roku mały szwedzki statek „Preven” pojawił się w ustach Jeniseju z ekspedycją naukową na pokładzie, prowadzoną przez polarnika Adolfa Nordenskiölda. Zbliżając się do wyspy, naukowiec znalazł głęboką i wygodną zatokę na wschodnim brzegu. W swoich pamiętnikach był zaskoczony, opisując różnorodność fauny wyspy: „Po przybyciu na wyspę Dixon wypasło sześć dzikich jeleni; jeden z nich został postrzelony przez Yalandera, a pozostałe nie powiodły się. Ponadto widzieliśmy kilka niedźwiedzi w wielu miejscach między kamiennymi stosami i wieloma śladami gniazd i lisów ... Spośród ptaków, wiele plantanów wylęgło swoje jaja między stosami kamieni na kontynencie i na wyspach; rodziny białego cietrzewia; wielu przybrzeżnych mieszkańców, pływaków, których typy nie były precyzyjniej określone; edredony, zdobycz i mewy-burgomastery były mniej popularne, częściej lodowate kaczki i nurkowanie. Najwyraźniej jest tu mnóstwo ryb, których stada były widziane w Cieśninie Leny; prawdopodobnie foki i białe wieloryby są często łapane tutaj o określonej porze roku. ” Na wyspie była świeża woda nadająca się do picia. Badacz zauważył również, że miejsca te były kiedyś odwiedzane przez ludzi: „Przy północnym wejściu do portu na jednej z małych skalistych wysp widoczne są pozostałości chaty, która służyła jako schronienie dla łowców zwierząt”.

Zatoka Nordenskiöld została nazwana portem Dixon na cześć szwedzkiego magnata Oscara Dixona, który finansował jego ekspedycję.

Później, w 1878 roku, Nordenskiöld popłynął parowcem „Vega” od Atlantyku do Oceanu Spokojnego przez wody Arktyki i stał się pierwszym nawigatorem, który zdołał przejść przez Północny Szlak Morski. Zatrzymawszy się w zatoce Dixon, podróżnik postanowił nazwać całą wyspę Kuzkin nazwą filantropa Dixona. Chytry Szwed na ogół lubił przypisywać imiona swoich sponsorów do obiektów geograficznych, co w przyszłości pomogło mu grać na ambicjach pieniędzy kotów i uzyskać od nich pieniądze na nowe wyprawy.

Szesnaście lat później nazwa nadana wyspie Nordensheld została oficjalnie ustanowiona przez Rosyjską Ekspedycję Hydrograficzną pod dowództwem badacza polarnego podpułkownika Andreya Vilkitsky'ego. Bogaty szwedzki kupiec Dickson, który nie dokonał ani jednego odkrycia osobiście, wszedł w historię rozwoju Syberii, uwiecznił jego imię w rosyjskiej toponimii, otrzymał szlachectwo, tytuł barona i został członkiem Szwedzkiej Akademii Nauk.

ROZLICZENIE DIXONU NA WYSPIE DIXON

Na początku XX wieku Dikson został narysowany na wszystkich oficjalnych mapach Imperium Rosyjskiego. Coraz częściej statki wojskowe i handlowe zatrzymywały się w jego zatoce. Przybyli tu również na tymczasowe parkingi i statki badawcze, wysłane w celu zdobycia przestrzeni Arktyki. Nawigatorów, naukowców i kupców przyciągała przede wszystkim dobra lokalizacja wyspy, jej bliskość do lądu i Zatoki Jenisejskiej oraz głęboka i dobrze chroniona przed laguną pogodową.

Tak więc pod koniec lata 1901 roku legendarny szkuner Zarya zakotwiczył w zatoce Dickson ze słynnym odkrywcą Syberii i Arktyki, Baronem Tolle na pokładzie. W tym roku kierował rosyjską ekspedycją polarną i poszedł zbadać prądy morskie. Toll marzył o znalezieniu mitycznego północnego kontynentu - Arctis (Hyperborea), w którego życiu szczerze wierzył. W skrajnych przypadkach Ziemia Sannikowa załatwiłaby mu sprawę - baron też nie wątpił w jej rzeczywistość.

Rozkazał zbudować szopę węgla w Dixon, gdzie dostarczono paliwo do żaglowca-barquentine Zarya. Jeśli nie weźmiesz pod uwagę legendy o wyrąbie Kuzmy, który został tu ustanowiony, to ta szopa może być uważana za pierwszy budynek na wyspie.

Czternaście lat później przybył „korespondent” holownika z barką załadowaną ciosanym drewnem. Obok przyniesionej stodoły z Tollevskiego zespół wyciął dwie chatki mieszkalne i łaźnię. W ten sposób pierwsze miasto mieszkalne pojawiło się na wyspie dla członków ekspedycji naukowej na lodołamaczach Vaigach i Taimyr, którzy po raz pierwszy próbowali przejść Północną Drogą Morską z Władywostoku do Archangielska (1914-1915). Dostarczono także potężny nadajnik radiowy, a 7 września 1915 r. Nadawano znaki wywoławcze jednej z pierwszych polarnych stacji radiowych. Później ten dzień zaczął być uważany za datę założenia wioski Dikson.

Kampania zakończyła się sukcesem i potwierdziła potrzebę stworzenia na wyspie stałych baz morskich i naukowych. W następnym roku przyniesiono tu sprzęt hydrometeorologiczny i położono pełnoprawną stację badawczą.


Nikifor Begichev, niestrudzony odkrywca Arktyki, znalazł swój spokój w krainie Dixon

TRZY ZABYTKI

Ale, jak zawsze, w historii wyspy nie obyło się bez tragicznych wydarzeń. Tak więc 24 czerwca 1919 roku nowy statek Maud wypłynął z Norwegii, której właścicielem był Napoleon z krajów polarnych, jak go nazywano, legendarny podróżnik Roald Amundsen. Badacz zamierzał popłynąć wzdłuż Północnej Drogi Morskiej, udać się do Cieśniny Beringa i powtórzyć dryf Fridtjof Nansen na Biegun Północny. Ale we wrześniu w Cape Chelyuskin jego statek był pokryty lodem i wstał na zimę. Amundsen wysłał dwóch marynarzy, Petera Tessem i Paula Knudsena, z pocztą do najbliższej stacji polarnej, osiemset kilometrów od statku, na wyspę Dikson.

Nie ma jednak posłańców. To, co stało się z Knudsenem, jest nadal nieznane. W 1922 r. Tessem znalazł rosyjski polarnik Nikifor Begichev, który uczestniczył w wyprawie Nikołaja Urvantsewa. Początkowo, dziewięćdziesiąt kilometrów od Dixon, odkryto posterunek Amundsena, a następnie dwie pary zdrowych norweskich nart u ujścia rzeki Uboynaya, a kilka kilometrów od stacji, na stałym lądzie, na samym brzegu wody, Begichev natknął się na ludzki szkielet. Obok znajdował się nominalny zegarek Tessem, a do paska przymocowano obrączkę z imieniem jego żony Pauliny. Najwyraźniej, umierając, biedne stworzenie ujrzało ocalającą wyspę, ale nie mogło do niej dotrzeć.

Piotr Tessem został pochowany w tym samym miejscu, w którym został znaleziony, grób został złożony z kamieni i zainstalowano filar pamięci. A w 1958 r. Wzniesiono pomnik dzielnego Norwega nad brzegiem morza.

Nikifor Begichev, który odkrył ciało Tessema, sam zmarł na szkorbut w 1927 r. Podczas zimowania na Przylądku w pobliżu rzeki Pyasina. W 1964 r. Jego prochy zostały ponownie pochowane na Dixon, a na grobie wzniesiono pomnik: w pełnym rozwoju odkrywca w skórach idzie wzdłuż kamieni i przed nimi śnieg.


Panorama nowoczesnej wioski

Nie omijała wyspy i Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. W nocy z 27 sierpnia 1942 r. Ciężki niemiecki krążownik Sheer wszedł do portu Dixon i rozpoczął ostrzał portu i statków zacumowanych przy molo. Bateria przybrzeżna otworzyła ogień, zmuszając Niemców do opuszczenia zatoki i wyjścia na morze. Ale w wyniku tej krótkiej, ale brutalnej bitwy na Dixon uszkodzono dwa statki, elektrownię, centrum radiowe i dwa domy. Siedem osób zginęło, a ponad trzydzieści policzyło rannych. Na pamiątkę tej bitwy w 1972 r., W pobliżu portu, wzniesiono pomnik zmarłym marynarzom z Morza Północnego.

Wieśniacy starannie szanują pamięć bohaterów. Tutaj są bardzo taktowni o historii swojej wyspy. Prawdopodobnie dlatego, że został napisany w niezwykle trudnych i trudnych warunkach Dalekiej Północy przez najbardziej odważnych i odważnych, najbardziej ciekawskich i ciekawskich ludzi.

NAJLEPSZE LATA

Burzliwy rozkwit Dixona obiektywnie przypada na czasy ZSRR. W 1932 r. Pojawiła się nowa organizacja w socjalizmie budującym kraj, której nazwa została ukryta za niezrozumiałym śmiertelnikiem przez skrót GUSMP, co oznaczało Główną Dyrekcję Północnej Drogi Morskiej. Miała jedno zadanie - rozwój Arktyki i zapewnienie żeglugi na Oceanie Arktycznym od Murmańska po Czukotkę.


Pomnik Petera Tessem, żeglarza ekspedycji Amundsen, który zginął rzut kamieniem od ukochanego Dixona

Osada Dixon jako kluczowy punkt tej trasy zaczęła się szybko rozwijać, stopniowo zdobywając lądową część Taimyr. Wyspa została wyposażona w najnowocześniejszą stację polarną. Całe ulice zaczęły pojawiać się z jednopiętrowych domów. Prostą kolejnością głowicy stacji natychmiast nadano imiona bohaterów Arktyki: Ivana Papanina, Walerija Czkalowa, Michaiła Wodopianowa, Nikifora Begichewa, Władimira Woronina.

Na Dixon znajduje się ulica o nazwie Eskimo Tayana. Zgodnie z dokumentami, w 1935 r. Myśliwy położył kres ekscesom Konstantina Semenczuka, szefa stacji polarnej na wyspie Wrangla, i jego asystenta, jeźdźca Stepana Startseva, który został „skazany” później w zamordowaniu doktora Nikolai Wolfsona. W 1936 r. Odbył się sąd, w którym oskarżyciel działał sam towarzysz Vyshinsky, prokurator ZSRR. Obaj mężczyźni zostali uznani za winnych i zastrzeleni, ale w 1989 r. Zostali zrehabilitowani z powodu braku ciał delicti. Tak więc represje nie uniknęły tej małej wioski na samym końcu świata ...

Niemniej jednak Dickson nadal się rozwijał. Do 1936 r. Zbudowano tu pierwsze nabrzeża portu morskiego, które szybko przekształciły się w obiekt strategiczny, który zapewnił działalność baz wojskowych i stacji polarnych zlokalizowanych w zachodnim sektorze rosyjskiej Arktyki, a także wszystkie wysyłki i wysyłanie arktycznych wypraw do lokalnego odcinka Północnej Drogi Morskiej. Od tego momentu na wyspie tkwi piękna romantyczna nazwa - Bramy Arktyki.

W latach władzy radzieckiej zbudowano lotnisko na Dixon, zmodernizowano port morski, obserwatorium geofizyczne, radio-centrum hydrometeorologiczne, elektrownię, dwie szkoły, szpital, kilka sklepów, wielopiętrowe budynki mieszkalne i administracyjne, posterunek graniczny, wojskowe miasto sił obrony powietrznej i wiele innych. Do połowy lat osiemdziesiątych ludność wsi liczyła około pięciu tysięcy mieszkańców, a cały kraj był zazdrosny o specjalistów, którzy tu pracowali.

Siano dla mamutów czukockich

W połowie lat 60. Dixon stał się znany nie tylko w ZSRR, ale na całym świecie. Książki o nim są pisane, a piosenki komponowane. Morzian, napisany przez poetę Michaiła Plyatskovsky'ego i kompozytora Marka Fradkina, był szczególnie popularny w Związku Radzieckim. Jej słynne słowa „Czwarty dzień śnieżycowych huśtawek nad Dixonem” zabrzmiały z głośników radiowych, czarno-białych telewizorów, w kuchniach i na podwórzach ogromnego państwa.

W latach siedemdziesiątych słynny rower „O stadzie czukockich mamutów”, urodzony na wyspie wśród surowych polarników, przeszedł przez połacie kraju. Była opowiadana przyjaciołom, recytowana ze sceny i publikowana w największych czasopismach radzieckich. Istotą legendy jest to, że rzekomo Dixon przybył z Moskwy z błyskawicznym telegramem, że wykopali i przywrócili stado mamutów na Czukotce z wiecznej zmarzliny i nie było nic, co mogłoby ich nakarmić! Konieczne jest pilne dostarczenie porcji siana, aby rozgrzane starożytne olbrzymy nie zginęły teraz z głodu. Obudzili śpiącego pilota samolotu transportowego Li-2, wyjaśnili zadanie, które, jak mówią, ożyły mamuty, nie było co jeść, trzeba było latać, ale „nieodpowiedzialny” właściciel lotniska nie dał ... Cóż, pilot obudził się i rzucił się do prehistorycznych roślinożerców, by ich wybić. Głowa, oczywiście, nie jest snem: jakie mamuty, jakie siano, a nawet na polarnym Dixonie? A pilot popycha wszystko: jesteś biurokratą, sabotażystą, sabotażystą, niszczycielem żywych istot! I tak dalej. драки не дошло, да товарищи того пилота вов ремя расхохотались… Розыгрыш удался, и пошла о нем слава по всей стране.

Однако нагрянули лихие 1990-е - и шутки кончились. Исчез Советский Союз, а с его распадом и Диксон постепенно пришел в упадок. Военный гарнизон ПВО расформировали. Севморпуть практически перестал использоваться, и обветшавший морской порт передали в подчинение Дудинке. Lotnisko również oddycha swoim ostatnim, całkowicie rozpadającym się, a teraz nie ma nikogo, kto mógłby latać szczególnie - populacja Dixon spadła prawie dziesięć razy, aw 2015 r. Wynosiła tylko 650 mieszkańców.

Ale jest nadzieja na odrodzenie wioski. W ostatnich latach państwo po raz kolejny wzbudziło zainteresowanie swoimi terytoriami północnymi, a jeśli ten trend nie umrze, Dixon może powrócić do dawnej świetności i honoru. W każdym razie uwierzymy w to - czy heroiczne wysiłki i pamięć o ludziach, którzy poświęcili swoje życie dla rozwoju tej ziemi, nie są tego warte?

Źródła:
Zdjęcie na okładce: Sergey Gorshkov

Tekst: Vadim Vershinin
Zdjęcia: z archiwum służby prasowej „Norilsk Nickel”
Rysunki: Evgenia Minaev

Loading...

Popularne Kategorie