„Materiały wybuchowe” (18+)

Pechowy dzień

Spokojne życie obywateli radzieckich jest niezwykle rzadko przerywane doniesieniami o działaniach terrorystycznych. Mieszkańcy ZSRR, posiadający fragmentaryczne informacje, dyskutowali o atakach na mauzoleum Lenina lub byli oburzeni aktem Piotra Wołyńskiego, który wysadził autobus w Krasnodarze. I prawie żaden Moskal nie mógł sobie wyobrazić, że będzie w środku strasznych wydarzeń.

1977, ósmy stycznia. Po 17 godzinach 33 minutach eksplozja wybuchła w jednym z samochodów pociągu metra, który przemieszczał się ze stacji „Izmailovskaya” do „Pervomayskaya”. Tragedia pochłonęła życie siedmiu osób, kolejne trzy tuziny zostało rannych w różnym stopniu dotkliwości. Naturalnie życie stoi w miejscu. Ruch wzdłuż niebieskiej gałęzi został zatrzymany, a specjaliści przybyli na miejsce tragedii.


Bomba w utyatnitsa. Źródło: www.fsb.ru

I kiedy badacze byli zaangażowani w tę eksplozję, o 18:05 zagrzmiał nowy. Teraz bomba eksplodowała w sklepie spożywczym w sklepie spożywczym pod numerem 15, znajdującym się przy ulicy Dzierżyńskiego (obecnie Bolszaya Łubianka). Było to już bezpośrednie wyzwanie dla oficerów KGB, ponieważ w pobliżu sklepu znajdowały się budynki administracyjne zajmowane przez czekistów z okręgu Bauman. Odwiedzający sklep mają szczęście. Sprawca umieścił ładunek wybuchowy pod ladą, więc ciężar wziął metalową ramę. Nie było ofiar, kilka osób zostało rannych.

I po zaledwie 5 minutach i trzeciej eksplozji zagrzmiało. Stało się to w pobliżu sklepu pod numerem 5 na ulicy 25 października (w naszych czasach - Nikolskaya). A potem uniknięto ofiar, ponieważ napastnik rzucił bombę w ciężką żeliwną urnę.

Dochodzenie

Oczywiście sprawa trafiła pod kontrolę KGB. I Jurij Władimirowicz Andropow osobiście prowadził śledztwo. Wybuchy, które miały miejsce, zostały zgłoszone Leonidowi Iljiczowi Breżniewowi. Sekretarz generalny był w tym momencie poza Moskwą. Postanowił poświęcić swój wolny dzień swojemu hobby. Dowiedziawszy się o tragedii, pilnie przybył na Kreml.

Rozpoczął działalność śledczą. Po pierwsze, funkcjonariusze organów ścigania zatrzymali ruch wzdłuż całej niebieskiej linii metra, a wszystkie osoby wchodzące lub wychodzące z „metra” zostały sprawdzone. Jednocześnie zablokowano odloty z miasta, a wszystkie stacje i lotniska natychmiast zwiększyły środki bezpieczeństwa.

Stepan Zatikyan. Ramka youtube.com

Władza milczała o tragedii przez dwa dni. Dlatego Moskale przez cały ten czas musieli zadowolić się tylko spekulacjami i plotkami.

W międzyczasie KGB uruchomiło Operację Blasters. Dochodzenie trwało dzień i noc. Przez krótki czas strażnicy rozkazu przesłuchiwali kilkuset świadków, ale z tego nie było sensu. Aby nie przegapić niczego ważnego, musieliśmy stopić śnieg na dachach pobliskich domów, a także na ulicach i chodnikach. A naukowcy sądowi szukali wskazówek w ciałach zarówno rannych, jak i martwych ludzi. Dzięki ich profesjonalizmowi udało im się znaleźć niebieski fragment pewnej rzeczy. Wkrótce okazało się, że jest to fragment z uchwytu talerza mięsnego, w którym umieszczono bombę. Materiał wybuchowy był piekielnym koktajlem azotanu amonu, TNT i mechanizmu zegarowego. Śledczy stwierdzili, że takie utyatnitsy wykonane tylko w jednym przedsiębiorstwie ZSRR - w zakładzie w Charkowie. Co więcej, impreza była eksperymentalna, więc była po prostu dystrybuowana jako prezenty. Wkrótce czekistom udało się zawęzić krąg, skąd przestępcy mogli przybyć do trzech miast - Charkowa, Erewania i Rostowa nad Donem.


Hakob Stepanyan. Źródło: www. aif.ru

Jakiś czas później stało się jasne, że goście przybyli do stolicy z Erewania. Pomogły temu resztki torby, w której było kaczątko. Takie „plecaki” powstały właśnie w stolicy armeńskiej SSR. Tam, na rozkaz Andropowa, wysłano samolot z zespołem śledczym.

Ale mimo wszystkich wysiłków nie można było natychmiast znaleźć przestępców.

Nieoczekiwane znalezisko

Postęp sprawy nastąpił dopiero osiem miesięcy później. Porzucono torbę na stacji kolejowej Kursk. Podczas badania śledczy znaleźli nie tylko urządzenie wybuchowe, ale także odzież. W szczególności kapelusz i kurtka. Na końcu była olimpijska łata stolicy armeńskiej SSR. Nieco później kryminolodzy byli w stanie wykryć czarne włosy na nakryciu głowy.

Milicjanci zwrócili uwagę na ciemnowłosego mężczyznę bez kurtki, ale możliwe, że w niebieskich spodniach. Rozpoczął wyszukiwanie podejrzanego na stacjach i lotniskach. Priorytetem był kierunek kaukaski. Jakiś czas później osoba, która pasowała do opisu, została zatrzymana w pociągu nr 55, który podróżował z Moskwy do Erewania. Co więcej, mężczyzna nie miał dokumentów i nie mógł wyjaśnić, dlaczego udał się do stolicy ZSRR. Podróżował nie sam, ale w towarzystwie przyjaciela. Wkrótce udało się ustalić tożsamość zatrzymanych. Pierwszym był Hakob Stepanyan, drugi - Zaven Baghdasaryan.

Podczas rewizji w ich mieszkaniu w Erywaniu funkcjonariusze organów ścigania znaleźli materiały wybuchowe podobne do materiałów używanych w Moskwie. Po pewnym czasie dochodzenie było w stanie ustalić, że Stepanyan i Baghdasaryan są wykonawcami. A organizatorem eksplozji był Stepan Zatikyan. Zatrzymani wskazywali na niego, stwierdzając, że Zatikyan jest działaczem nielegalnej „Narodowej Partii Zjednoczonej”. Śledczy odkryli, że komórka promowała ideę oddzielenia Armenii od ZSRR. W ich planach był również powrót terytoriów do kraju, który w tym czasie był turecki. Co ciekawe, dziewięć lat przed tragedią kilku przywódców partii (w tym wśród nich Zatikyi) zostało aresztowanych za „antysowieckich”. Podczas przesłuchań Zatikyan zaprzeczył wszystkiemu. A Stepanyan i Bagdasaryan nieustannie zmienili swoje świadectwo, zachowywali się nieodpowiednio.

Proces trwał osiem dni. Ponadto sam Breżniew zarządził przegląd procesu, a następnie przedstawił go w formie „dokumentu”. Wszyscy trzej zostali skazani na śmierć. Pod koniec spotkania więźniom udzielono głosu. Zatikyan zakończył swoje wystąpienie w następujący sposób: „Powiedz ludziom, że to były ostatnie słowa Stepana: Zemsta, zemsta i zemsta ponownie”.


Zaven Baghdasaryan. Źródło: www. aif.ru

Nawiasem mówiąc, niektórzy sowieccy dysydenci byli przeciwni takiemu okrutnemu wyrokowi. Twierdzili, że wina aresztowanych nie została udowodniona, a sprawa przeciwko nim została sfabrykowana. Szczególnie wyróżnia się w tej dziedzinie fizyk teoretyczny, jeden z twórców bomby wodorowej, Andrei Dmitrievich Sacharow. Ale władza ZSRR wobec opinii dysydentów nie słuchała. I zdanie zostało wkrótce przeprowadzone.

Obraz do ogłoszenia materiału na stronie głównej: pikabu.ru
Obraz ołowiu: daily.afisha.ru

Źródła
Udilov V.N. «Uwagi oficera kontrwywiadu. (Wygląd wewnątrz)
babr.ru
www.ng.ru
Film dokumentalny „Demolition” z serii „Living History”.

Obejrzyj film: Ciemność widzę! (Grudzień 2019).

Loading...