Żelazna głowa

Pięć za jeden

Karol XII wszedł na tron ​​w wieku 15 lat. W tym czasie znał już trzy języki obce, świetnie znał matematykę i inżynierię, i został uznany za jednego z najlepszych jeźdźców w Europie.


Karl XII

Formalnie regencja została ustanowiona pod jego władzą, ponieważ taka była wola łoża jego ojca Karola XI. Ale młody król nie mógł tego zaakceptować. Uznał siebie za dorosłego i osobistym dekretem królewskim zniósł regencję, stając się pełnoprawnym i ciężkim władcą Szwecji. Młody monarcha otrzymał prawdziwie potężne państwo jako dziedzictwo od ojca. W XVII wieku Szwecja po raz pierwszy po długiej przerwie powróciła na arenę międzynarodową. Powrót był triumfalny i przytłaczający. Szwecja przystąpiła do wojny trzydziestoletniej, zamykając sojusz z Francją. To właśnie te dwie siły najbardziej skorzystały na Pokoju Westfalskim, który zakończył ten długi konflikt.

Karl XII rządził przez 18 lat, ostatnie 15 z nich spędził wędrując

Następnie Szwecja nadal narzucała swój porządek w Europie Wschodniej. W 1655 r. Król Karol X Gustaw najechał Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Wydarzenia te przeszły do ​​historii pod nazwą „Powódź Szwedzka”. Pod koniec XVII wieku, czyli dokładnie w tym samym roku 1697, kiedy Karol XII wszedł na tron, jego władza kontrolowała Morze Bałtyckie. Tutaj działały szwedzkie zasady i szwedzki porządek, co oczywiście nie podobało się sąsiednim mocarstwom, które zdecydowały się wykorzystać niedoświadczenie nowego króla do zakończenia szwedzkiej hegemonii. W ten sposób powstał potrójny sojusz Danii, Polski i Rosji, wspierany również przez Saksonię i Hanower. 18-letni Karl został sam przeciwko pięciu rywalom. Anglia i Holandia dały mu jedynie moralne wsparcie, zgadzając się nie angażować w konflikt. Jednak król szwedzki doskonale sobie poradził bez ich pomocy. Na wczesnych etapach wojny północnej udało mu się pokazać swoje najlepsze cechy - determinację i śmiałość. Właśnie dlatego zasłużył na porównanie z Aleksandrem Wielkim.

Szwedzki macedoński

Dania chciała przejąć szwedzkie terytoria na kontynencie iw Prusach. To tam wysłano główne siły armii duńskiej. A potem Karl zdecydował się na desperacki i niezwykle ryzykowny ruch. Zbierając małą eskadrę i 15-tysięczną armię, przekroczył maleńką cieśninę oddzielającą Szwecję od Danii i wylądował tuż pod murami Kopenhagi. To był wspaniały cios. Stolica Danii była dobrze ufortyfikowana, ale jej garnizon wynosił mniej niż 4 000 tysięcy. Kopenhaga nie przygotowywała się do długiego oblężenia, a duńska flota została zablokowana przez małą szwedzką eskadrę. Król Fryderyk IV był tak przerażony perspektywą utraty stolicy, że poprosił o pokój. To prawda, musiał zaakceptować wszystkie warunki swojego szwedzkiego kuzyna.


Bitwa pod Narwą

Karl poniósł jednak tylko jedną porażkę, tragiczną

W rezultacie Dania zrezygnowała z roszczeń terytorialnych, wypłaciła odszkodowanie i zobowiązała się nie prowadzić działań wojennych przez następne 9 lat. Karl XII wyprowadził wroga z wojny w ciągu zaledwie kilku tygodni. Nie siedział w Danii i niemal natychmiast popłynął do państw bałtyckich, gdzie wojska rosyjskie oblegały Narwę i państwa bałtyckie. I tutaj zastosowano wszystkie te same proste i śmiałe metody - nagłość i zdecydowanie. Karl odrzucił pomysł manewrów, długich konstrukcji i poszukiwania punktu obserwacyjnego. Młodzieńczy maksymalizm wymagał ataku, więc Karl zawsze działał. Pod jego dowództwem było 9 tysięcy ludzi i 37 dział, podczas gdy Narva był oblegany przez główne siły armii Piotra - 40 tysięcy żołnierzy oraz prawie 140 dział. Szwedzi ruszyli do twierdzy pomimo najsilniejszej śnieżycy i porywistego wiatru, co pozwoliło im podejść do wroga od tyłu i przejść niezauważone. Po tym wydarzeniu Karl zdecydowanie zaatakował rosyjskie pozycje, wykorzystując fakt, że siły de Croix, które przewodziły oblężeniu Narvy, rozciągały się na kilka kilometrów wzdłuż linii frontu. Szwedzi przedarli się przez szeregi wroga w kilku miejscach jednocześnie, zmuszając De Croixa do kapitulacji, oszołomiona armia, która straciła dowódcę, zaczęła się wycofywać losowo, próbując przekroczyć Narawę na jednym moście.

W potyczce z janczarami Karl stracił czubek nosa

Ale ten most nie mógł tego wytrzymać i obrzydliwie upadł. Karl XII odniósł decydujące i oszałamiające zwycięstwo. Utraciwszy około 600 osób, zniszczył jedną piątą armii de Croix, zdobywając całą swoją artylerię wraz z królewskim skarbcem do rozruchu. A tu przed młodym monarchą był wybór, co robić dalej. Kontynuować kampanię rosyjską i udać się do Moskwy, aby zmusić Rosję do kapitulacji lub do ataku na Polskę z Saksonią. Karl wybrał drugą opcję, popełniając swój pierwszy fatalny błąd.

Pierwszy fatalny błąd

Jednak w Polsce sprawy wyglądały jak w zegarku. Wszystko zaczęło się od zwycięstwa w Kleshovie, dzięki któremu Karl zdobył pochlebne porównanie z Aleksandrem Wielkim. 12-tysięczny szwedzki korpus został zatrzymany przez wojska polsko-saskie, co zmusiło go do wycofania się do gęstego i masywnego lasu. O zmroku Karol podniósł oddziały i kazał im przejść przez las. Pod ulewnym deszczem armia przeszła przez zarośla, rano wychodząc na pozycje wroga, tuż przy ich prawym skrzydle, gdzie stacjonowały siły saskie. Szwedzi rozpoczęli szybką ofensywę, przewrócili zdumionego wroga i zakończyli bitwę w ciągu kilku godzin. Karl stracił 300 osób, Polska i Saksonia - dziesięć razy więcej.

Tajemnica śmierci Karola nie została dotąd ujawniona.

W 1702 r. Karl planował zakończyć wojnę z Polską i Saksonią w ciągu najbliższych 7-8 miesięcy, ale to nie zadziałało. Świat, który naznaczył jego zwycięstwo, został podpisany dopiero w 1706 roku. Karl zmusił polskiego króla Augusta II (był elektor Saksonii) do zrzeczenia się tronu. Polski tron ​​został podniesiony przez protegowanego Szwecji Stanisława Leschinskiego. Karl był u szczytu sławy, a jego moc była na szczycie jego mocy. W Europie mówił o szwedzkim królu o nowym Aleksandrze Wielkim. Podziwiali jego zwycięstwa, niektórzy z nich pisali wiersze i broszury. Ludwik XIV wysłał Karla białego konia jako znak podziwu i przyjaźni. To prawda, że ​​król Szwecji nigdy nie otrzymał tego daru. Wojna trwała i niespodziewanie przybrała bardzo zły obrót dla Szwecji.


Stanisław Leschinsky

Triumf naprawdę szybko przestał być triumfem. Szwedzka arystokracja, niezadowolona z nieobecności króla, przejęła kontrolę nad sprawami wewnętrznymi we własne ręce, częściowo anulując reformy przeprowadzone przez ojca Karola. Król otrzymał pilny raport wzywający go do powrotu do Sztokholmu. Karl obiecał wrócić, gdy tylko wygra wojnę. W tym momencie wydawało mu się, że jest to kwestia siły półtora roku. W rzeczywistości nie miał zamiaru znowu widzieć Sztokholmu. Opuszczając stolicę w 1700 roku, Karl nie wiedział, że nie wróci już do tego miasta. Podczas gdy nowy Aleksander podbił Polskę, Piotr I wrócił do krajów bałtyckich. Zdobyto największe szwedzkie twierdze, a u ujścia Newy położono nowe miasto. W radzie feldmarszałek Ronsheld zasugerował, aby Karol XII wrócił drogą morską do Szwecji, a następnie przez Finlandię zaatakował Rosję od północy i odepchnął państwa bałtyckie. Ten plan był sprytny, ale nie wystarczający dla 24-letniego Carla. Miał już reputację człowieka, który zakończył wojnę pokonaniem wroga i niczym więcej. Nie może być kilku zwycięstw i dochodowego świata. Powinien nastąpić absolutny triumf wraz z całkowitym poddaniem się wroga. Król, który był w zenicie chwały, popełnił drugi fatalny błąd.

Drugi fatalny błąd

W tej samej radzie, w której Ronsheld radził wrócić do Szwecji, Karl postanowił udać się do Moskwy. Szwedzki król chciał zaatakować rosyjską stolicę, jak to zrobił ze stolicami Danii i Polski. Problem polega na tym, że kampania trwała długo, a Karl zbyt się spieszył. Żmudne opłaty i szkolenia, pouczył generała Adama Levengauptu, a on pośpiesznie wyjechał do Małej Rosji. Były ku temu powody. Karl wiedział już, że Iwan Mazepa zamierza stanąć po jego stronie i postawił zakład na nagłą zdradę ukraińskiego hetmana. Löwenhaupt czekał jednak na przybycie posiłków ze Szwecji i przeniósł się wraz ze swoim ciałem, by dołączyć do króla. Ale Peter dobrze wiedział o szwedzkich manewrach i umiejętnie wykorzystał fakt, że wrogie wojsko zostało rozdzielone.


Połtawa

Istnieje opinia, że ​​Karl XII padł ofiarą spisku

Wyprzedził korpus Levengaupta i całkowicie pokonał go w bitwie pod Lesnają. Później Piotr zwróci zwycięstwo w Leśnej Matce Połtawy Wiktorii. Dlaczego Tak, po prostu dlatego, że pierwsze zdarzyło się dziewięć miesięcy przed drugim. Tymczasem Karl bez powodzenia oblegał Połtawę. Po otrzymaniu wiadomości o klęsce Levengaupta wycofał się, by przegrupować się. Nieco później wojska rosyjskie odcięły Szwedów od zapasów. Sytuacja stała się krytyczna. Ronsheld ponownie poradził królowi, aby porzucił ambitne plany. Nadal nie było za późno, aby wrócić do Polski, pływać stamtąd do Szwecji i iść z północy. Król nazwał feldmarszałka tchórzem, twierdząc, że dojdzie do końca. „Zmiażdżymy Rosjan”, powiedział, „a potem sfinalizujemy sojusz z sułtanem”. Ale w bitwie pod Połtawą szczęście zmieniło Karla XII. Jego plan nigdy nie został przekazany dowódcom. Z niejasnych powodów otrzymali różne instrukcje. Niektórzy mieli szturmować reduty, inni - omijać ich. Zamieszanie przerwał pierwszy cios, który zawsze przyniósł zwycięstwo królowi. Ofensywa została zmiażdżona, a oddziały zostały zaskoczone kontratakiem. Nawet zdrada Mazepy nie pomogła. Jednak najgorsze dla Szwedów było to, że część bitwy była odwrotem, który przerodził się w chaotyczny lot. Jego ostatnim akordem była kapitulacja Perevolochny, gdzie znaczące siły armii Karola XII zostały zablokowane i otoczone. Szwedzki król stracił wszystko. Armia, inicjatywa strategiczna i wsparcie dla żołnierzy i dowódców. W pewnym sensie stracił nawet swój kraj, ponieważ droga powrotna do Szwecji została mu teraz odcięta. Karl uciekł do Imperium Osmańskiego i rozbił obóz w Bender. Sułtan Ahmed III serdecznie przywitał Karola i pozwolił mu pozostać w Bendery tak długo, jak chciał, obiecując ponadto ochronę przed Piotrem.

Żelazna głowa

W ciągu następnych kilku lat król szwedzki usiadł w swoim obozie, próbując wymyślić plan dla B. Próbował wezwać posiłki ze Szwecji, żądając, by eskadra sprowadziła do niego wojska drogą morską, okrążając Europę. Gorączkowo szukał sojuszników, wzywając Ahmeda do wypowiedzenia wojny Rosji. W ten sposób ustanowił sułtana tylko przeciwko sobie. Władca osmański kazał swemu gościowi wydostać się z Bendera. Carl odmówił. Następnie janczary zostali wysłani do miasta z dość szerokim mandatem do podjęcia działań. „Wyrzuć, w przypadku oporu przed aresztowaniem, jeśli coś pójdzie nie tak - zabij”. Karl opierał się przez trzy tygodnie. W jednym ze starć stracił czubek nosa. Kiedy sytuacja stała się krytyczna, król szwedzki przełamał okrążenie i pośpiesznie opuścił obóz. W tej walce pokazał tyle uporu i odwagi, że janczary nazywali go „Żelazną Głową”.


Strzał czaszki Karola XII

Nawiasem mówiąc, utrata czubka nosa nie zmieniła nawyków Carla. Uciekł do Szwecji przez powstańczą Polskę, ryzykując schwytanie. Zachowywał się ostrożnie, dwukrotnie odpierał pościg i trzy razy doznał kontuzji. Niemniej jednak przeszedł przez Europę w ciągu zaledwie 15 dni, nagle pojawiając się w Szwecji w momencie, gdy wszyscy myśleli, że marnieje w niewoli osmańskiej. Karl nie był w stanie przywrócić porządku w swoim kraju. Próbował zawrzeć pokój z Rosją, ale po odmowie ogłosił, że będzie kontynuował wojnę i zaatakuje Norwegię, która była pod władzą Danii. Przede wszystkim oblegał fortecę Fredriksen. To była jego ostatnia bitwa. Król kierował budową fortyfikacji, gdy zabłąkana kula przebiła mu głowę. Carl został zabity wprost. Nadal są jego legendy i spory. Uważa się, że szwedzki król padł ofiarą spisku niezadowolonych szlachciców. W każdym razie Karl stał się ostatnim europejskim monarchą, który zginął na polu bitwy i, jak się wydaje, ostatnią osobą, która została porównana z Aleksandrem Wielkim. Jego życie jest jednym kompletnym paradoksem. Przez 18 lat niekończących się kampanii i bitew wygrał wiele wielkich zwycięstw, ale wszystkie zostały pokonane przez pojedynczą porażkę. Ta porażka zniszczyła nie tylko wcześniejsze sukcesy Karola, ale położyła kres dalszym ambicjom Szwecji. W wyniku wojny północnej straciła wiodącą pozycję w Europie i kontrolę nad Morzem Bałtyckim. Karl był genialnym dowódcą, którego rządy miały katastrofalne skutki dla jego kraju. Ale oto kolejny paradoks: pozostaje jednym z najbardziej szanowanych i szanowanych władców Szwecji w całej swojej długiej historii.

Obejrzyj film: Żelazna głowa (Grudzień 2019).

Loading...