Historia jednego arcydzieła: „Spacer więźniów” Van Gogha

Działka
Szczelność, ciemność, wilgoć. Zhakowani ludzie chodzą w kręgu, podczas gdy śledczy ich obserwują. Nie widzimy twarzy prawie żadnego z więźniów, z wyjątkiem kilku osób. Jeden z nich w centrum przypomina samego Van Gogha. Na tym obrazie Vincent odzwierciedlał swoje poglądy na temat miejsca artysty w społeczeństwie: „Nasze prawdziwe życie jest tak nędzne, życie artystów, którzy prowadzą nieszczęsną egzystencję pod wyczerpującym ciężarem rzemiosła ...”.
Życie człowieka, według Van Gogha, to ten sam skazany ruch w kręgu, sansara, z którego nie można uciec. Ten motyw jest wzmocniony przez fakt, że nawet kontury kamiennych płyt, które są używane do utwardzania więziennego podwórka, są wygięte, a w przeciwieństwie do perspektywy, okna są zwrócone w kierunku widza.

Van Gogh poprosił o ręce trzech kobiet, ta ostatnia była prostytutką

Kontekst
Van Gogh namalował obraz w klinice psychiatrycznej, gdzie dostał się po ataku choroby psychicznej. W okręgu nie mógł pisać z życia - został zastąpiony rycinami i litografiami innych artystów.
Artysta pożyczył fabułę i kompozycję od Gustave'a Dore'a, który 18 lat wcześniej napisał grawerowanie „Ostrog”. Ten ostatni powstał na potrzeby książki B. Gerralda „Londyn”. Na niej Dore przedstawił „paradę więźniów” na sześciokątnym dziedzińcu więzienia Nowa Brama. Istotą akcji jest to, że przestępcy byli wielokrotnie przetrzymywani przed detektywami, aby dobrze pamiętali ich twarze.


Grawerowanie „Ostroga” autorstwa Gustave Dore

Van Gogh zmienił kształt stoczni, dodał kolor, odmówił wyraźnego narysowania tekstury cegły i twarzy wszystkich postaci, które widz mógł zobaczyć. Aby pokazać, jak głęboka jest kamienna torba, Van Gogh (jak Dore) przedstawił dwa latające ptaki.
Losy artysty
Życie Vincenta jest niezwykle tragiczne. Trudno jest nawet zapamiętać przynajmniej jedną jasną historię. Rodzice nazywali go swoim bratem, który zmarł na rok przed narodzinami chłopca, co nie mogło wpłynąć na jego psychikę. Surowość ojca, który był protestanckim pastorem, stały brak pieniędzy, poszukiwanie własnej drogi, choroby psychiczne, alkoholizm, wczesna śmierć. Wszystko to należało do Van Gogha, który w końcu nie mógł tego znieść i popełnił samobójstwo w wieku 37 lat.

Van Gogh wyrzucony z prawie wszystkich szkół za gwałtowny temperament

W nagrodę za całą udrękę - chwała, prawda, pośmiertnie. Podczas życia jego obrazy nie były kupowane. Gdyby nie pomoc brata Theo, który handlował dziełami sztuki, życie Vincenta całkowicie zamieniłoby się w ponury bieg w kółko, od ataku do ataku.
Van Gogh nie był w stanie dokończyć swojej pracy nigdzie indziej: albo rzucił się, albo wypędzono go za brutalne wybryki i niechlujny wygląd. Obraz był ucieczką przed depresją, z którą zmagał się Van Gogh po porażkach z kobietami, nieudanymi próbami zbudowania kariery jako krupier i misjonarz. Van Gogh również odmówił uczenia się od artysty, wierząc, że sam opanuje wszystko. Brak edukacji spowodował dodatkowe trudności, na przykład Vincent nie mógł przedstawić osoby. A potem Van Gogh postanowił napisać cyfry jako coś podobnego do natury, jako jego integralną część. Krajobraz wyraża wewnętrzne postrzeganie natury poprzez analogię z człowiekiem. „Kiedy rysujesz drzewo, potraktuj je jak figurę” - brzmiało podejście Van Gogha.

Mieszkańcy Arles poprosili burmistrza o izolację Van Gogha

Również ścieżka artysty nie była usiana różami. Obrazy przyciągały uwagę, ale nie korzystały z popytu. Rozczarowany i zasmucony Vincent udał się do Arles z zamiarem stworzenia „Warsztatu Południa” - rodzaju braterstwa podobnie myślących artystów pracujących dla przyszłych pokoleń. Brat Theo zapłacił za wszystko. Wtedy to kształt Van Gogha nabrał kształtu, który jest znany dzisiaj i został opisany przez artystę w następujący sposób: „Zamiast starać się dokładnie przedstawić to, co jest przed moimi oczami, używam koloru bardziej arbitralnie, aby wyrazić siebie w pełni”.


Autoportret z obciętym uchem i rurką

W Arles doszło do słynnego incydentu z Gauguinem, kiedy po kolejnej kłótni Van Gogh zaatakował swojego przyjaciela brzytwą w ręku, a następnie albo jako znak pokuty, albo w innym ataku, odciął płatek ucha. Wszystkie okoliczności są nadal nieznane. Jednak następnego dnia po tym incydencie Vincent został zabrany do szpitala psychiatrycznego.
Tam spędził resztę swoich dni pracując niestrudzenie nad nowymi obrazami. W ciągu roku Van Gogh namalował ponad 150 obrazów, w tym takie słynne jak „Gwiaździsta noc” i „Pole pszenicy z cyprysami”.


„Pole pszenicy z krukami”

Ostatnie płótno, które napisał Van Gogh, - „Pole pszenicy z krukami”. Tydzień po jego zakończeniu artysta zabrał swój kemping na świeżym powietrzu i rewolwer, by przestraszyć wrony, i poszedł na spacer. Ale coś poszło nie tak i zamiast ptaków Vincent zastrzelił się w okolicy serca. Pocisk był niższy niż oczekiwano, więc śmierć nie nastąpiła natychmiast, ale po 29 godzinach. Van Gogh sam dotarł do hotelu, gdzie zadzwonili do lekarza i Theo.

Theo zmarł na chorobę psychiczną sześć miesięcy po Vincentu

„Smutek będzie trwał wiecznie”. To były ostatnie słowa Van Gogha. Theo, w którego ręce zmarł jego brat, sam wkrótce zachorował na załamanie nerwowe i zmarł.

Loading...