Historia jednego dezertera

Po drugiej stronie granicy

24-letni sierżant armii amerykańskiej w 1965 r. Służył w strefie zdemilitaryzowanej po stronie Korei Południowej. Armia codziennie, delikatnie mówiąc, nie lubiła. Jenkins nie chciał narażać swojego życia, nie lubił chodzić do patrolu, bał się, że zostanie wysłany do walki w Wietnamie. Wszystkie te obawy i doświadczenia doprowadziły sierżanta do idei dezercji. Prawdopodobnie miał bardzo mgliste wyobrażenie o KRLD, mając kiedyś do czynienia z tak desperackim krokiem, jak przekroczenie granicy z Koreą Północną.

Wkrótce pojawiła się szansa. Jenkins, prowadząc grupę żołnierzy, poszedł patrolować przydzielony im obszar. Wkrótce powiedział pozostałym żołnierzom, że chce sam zbadać jedną z dróg i był. Sierżant, odważny przez kilka puszek piwa, związał białą koszulkę jako flagę i przekroczył granicę.


Charles Jenkins przed dezercją

Jak później przyznał Jenkins, bardzo szybko żałował swojego nierozsądnego działania. „Wracając do tej decyzji, mogę powiedzieć, że byłem głupcem. Jeśli w niebie jest bóg, to on poprowadził mnie przez to wszystko - powiedział Charles w wywiadzie. Wszystko poszło nie tak, jak sugerował Amerykanin. Żołnierz myślał, że będzie mógł ubiegać się o azyl w ambasadzie sowieckiej, zostanie wysłany do ZSRR, a następnie wróci do Stanów Zjednoczonych podczas wymiany jeńców wojennych. Jednak Koreańczycy na Jenkins mieli inne plany.

Koreańska dystopia

Jenkins powiedział, że on i trzech innych amerykańskich żołnierzy, którzy z woli losu znaleźli się w KRLD, zostali umieszczeni w małym domku, w którym nie było nawet systemu zaopatrzenia w wodę. Tam żyli przez siedem lat i studiowali wielkie tezy Kim I Sunga wbrew ich woli. Strażnicy zmusili ich do wkuwania w języku koreańskim całych fragmentów tej doktryny, a następnie bezlitośnie bili niedbałych uczniów, którzy nie byli w stanie przyswoić tego materiału. W cudowny sposób skontaktowano się z sowiecką ambasadą Jenkins, ale jego prośba o pomoc została odrzucona.

Ponadto jeńcy wojenni byli poddawani eksperymentom medycznym, a nawet torturom. Na przykład Jenkins miał tatuaż, który sygnalizuje, że jest amerykańskim sierżantem. Jej północnokoreańscy lekarze usunięto nawet bez znieczulenia.


Jenkins po wydaniu

W 1972 r. Władze zastąpiły gniew miłosierdziem i przydzielili Jenkinsowi osobne mieszkania. Teraz musiał pracować na rzecz nowo nabytej ojczyzny: Charles nauczał wojska angielskiego, a nawet wykładał na uniwersytecie, tłumaczył teksty, a także zmusił go do roli amerykańskiego szpiega w filmie propagandowym.

Ślepy ślub

W 1980 roku Jenkins poznał dziewczynę z Japonii, która została porwana i przywieziona do Phenianu, więc uczyła Koreańczyków swojego języka ojczystego. Nazywany niewoli Hitomi Soga. Agenci KRLD porwali także jej matkę, ale japońskie kobiety zostały natychmiast rozdzielone. Nigdy więcej się nie spotkali. Hitomi postanowił natychmiast wyjść za mąż. Jenkins został wybrany jako jej mąż. Oczywiście pragnienie lub niechęć małżonków nikogo nie interesowały.

Niemniej jednak Charles i Hitomi, zjednoczeni wspólnym żalem, wkrótce zostali delikatnie przywiązani do siebie. Razem wszystkie kłopoty, które musiały się martwić, były znacznie łatwiejsze. Jenkins przyznał, że mają tradycję: każdego wieczoru wymieniali zwroty „dobranoc” w swoich językach. Zrobili to, aby pamiętać, kim byli i skąd pochodzą, aby nie zatracić siebie i swojej tożsamości narodowej w obcym kraju, wśród wrogich ludzi.


Charles, Hitomi i ich córki

Szczęście nie ominęło Charlesa i Hitomi, nawet w trudnych warunkach, w których się znaleźli. W niewoli północnokoreańskiej mieli dwie córki - Mick i Brind.

W tym przypadku sytuację rodziny można nawet uznać za godną pozazdroszczenia. Zagranicznych więźniów traktowano znacznie lepiej niż, na przykład, zwykłych więźniów. Ściśle mówiąc, żyli prawie tak samo jak obywatele KRLD, aw warunkach głodnych lat dziewięćdziesiątych nawet lepiej niż wielu z nich - gdy wszyscy zostali bez jedzenia, Jenkins i jego krewni nadal żyli stosunkowo dobrze.

Triumfalny powrót

W 2002 r. Japońskiemu rządowi udało się zapewnić, że Hitomi mógł wrócić do domu. Dwa lata później za mężem i córkami poszła kobieta. Po czterdziestu latach niewoli Jenkins wreszcie się uwolnił. Jednak trybunał czekał na niego poza Koreą Północną. To prawda, że ​​Amerykanin, który doznał nieszczęścia i litości za opuszczenie tysiąca razy, został skazany na symboliczne 30 dni więzienia.


Jenkins podczas procesu

W Japonii Jenkins nauczył się korzystać z komputera, chociaż w KRLD nigdy nie widział czegoś podobnego, opisał swój trudny los we wspomnieniach i dostał pracę w parku rozrywki. 11 grudnia 2017 roku zmarł.

Obejrzyj film: Dezerter - Nie ma zagrożenia 16 (Grudzień 2019).

Loading...

Popularne Kategorie