Dlaczego musisz trzymać się z dala od prawdziwych kowbojów

Z wyjątkiem epoki Johna Wayne'a i Magnificent Seven, wszystkie znaczące westerny zostały wykonane przez Włochów. Kultowa trylogia dolara z Clintem Eastwoodem nakręciła Sergio Leone. Stworzył też legendarną taśmę „Once upon a time in the Wild West”. Rodacy Leon Sergio Korbuchchi i Giulio Petroni zrobili to samo w Hollywood. I gdzie nagle Amerykanin okazał się reżyserem, Franco Nero prawie zawsze pojawiał się w roli głównej. Jego całkowicie zapomniany w naszych czasach. Ale jeśli główną rolę zagrał nagle nie Eastwood, a nie Charles Bronson, a nie Liban Clif, to z reguły był to Franco Nero. W ich bohaterach po prostu doskonale ucieleśniają cechy tego kowboja.

Osobliwość narodowego kowboja

1. Prawdziwy bohater zachodnich mistrzowskich pędów. Bez tego, ogólnie, nigdzie.

Wspaniała siedem

Prawdziwy bohater zachodnich mistrzowskich pędów. Bez tego, nigdzie

Nie tylko trafia sześć strzałów z sześciu, ale robi to z niesamowitą zręcznością. Może, podobnie jak Lee z „Wspaniałej Siódemki”, strzelaj, obracając się wokół osi. Może, podobnie jak Keoma z filmu o tym samym tytule, uderz w cel bez patrzenia. Obowiązkowa zasada: bezwartościowy kowboj nigdy nie celuje. Wyciąga broń i natychmiast strzela. I od razu w kilku celach. Potrzeba zawahania się przed strzałem pojawia się tylko wtedy, gdy cel jest gdzieś daleko, a także usuwany z dużą prędkością. Wtedy kowboj zajmie kilka sekund, aby wycelować w nią.

2. Okropny wygląd. Splątane włosy, brud, poszarpane lub po prostu bardzo stare ubrania, kudłaty broda - to wszystko są niezmienne atrybuty wyglądu bohatera westernów.

Franco Nero jako Keoma

Okropny wygląd - cecha bohatera westernów

Niekoniecznie od razu, ale z pewnością jedna rzecz. Tutaj bohater Clinta Eastwooda z trylogii Dolar Sergio Leone koniecznie kroczy w Poncho. Bohaterowie Franco Nero muszą mieć brodę i płaszcz przeciwdeszczowy, ubrani bezpośrednio na nagie ciało. Czasami ubrania kowbojskie są zastępowane taśmą amunicji. No tak, no i oczywiście jest kapelusz i buty z ciągle dzwoniącymi ostrogami. Ubrania nigdy się nie zmieniają, ale czasami bohaterowie mają swój własny, unikalny szczegół. Podobnie jak organ charakter ust Charlesa Bronsona z Once Upon a Time in Wild Wild.

3. Asceza. Prawdziwy kowboj nie potrzebuje przyjaciół. A pomoc w ogóle nie jest potrzebna.

Charles Bronson i harmonijka ustna

Prawdziwy kowboj nie potrzebuje przyjaciół

Strzela tak dobrze i nie boi się tak bardzo śmierci, że on i armia wrogów się nie boją. Nie zabije ich wszystkich naraz, ale w części, wabiąc ich w pułapki. Ponieważ intelektualnie bohater jest także lepszy od wszystkich wrogów. Kontakt z taką osobą jest niebezpieczny. Nawet jeśli jesteś prowadzony przez całkiem czyste myśli. Co więcej, taka osoba sama odrzuci pomoc. Ponieważ ten, kto jest z nim, na pewno zostanie zabity. Nawet doświadczony Cheyen z „Once upon a time in the Wild West” zmarł po zakłóceniu harmonicznych i Franka. Otoczeni przez Franco Nero wszyscy umarli bez wyjątku, z wyjątkiem brata z filmu „Colt Sang of Death”. Lub, powiedzmy, słynnego niegdyś zachodniego „Czerwonego Słońca”. Twórcy tego filmu wciągnęli żywych Japończyków do USA, prowadzonego przez samego ToshiMifune, ulubieńca Akiro Kurosawy. Ale nawet ten szlachetny samuraj nie przeżył w towarzystwie tego kowboja. Asceza tych bohaterów czasami dochodzi do tego, że nawet nie mają własnych imion. W najlepszym razie wszelkie pseudonimy, takie jak Jednoręki, Link, Harmonijka, Blondynka. Ponieważ nie są ludźmi. Są czymś ucieleśnionym.

4. Trudna historia osobista. Wszyscy ci kowboje mają trudny osobisty dramat i trudną przeszłość.

Clint Eastwood i Poncho

Wszyscy fajni kowboje w tle mają skomplikowany osobisty dramat.

Albo gangsterzy zabili krewnych, albo cała wioska została zmasakrowana lub obraziona jako dziecko. Może być nawet tak, że bohater bardzo zabił w wojnie domowej. I więcej nie chce zabijać, ale jest konieczny. Ponieważ zarówno on, jak i publiczność są świadomi, że ten bohater nie jest w stanie zrobić nic innego. On sam, ta gorzka prawda, jest bardzo uciążliwa. Sieje i przynosi śmierć. Być może dlatego szuka samotności. A jego jedynym prawdziwym przyjacielem jest oczywiście jego koń.

5. Nudna sceneria. Działanie tego Zachodu z reguły odbywa się w małych i bezimiennych miastach.

Lee van cleef kolejna legenda westernów

Smutna sceneria - z reguły główna strona tego zachodu

Jedna ulica, salon, wieża, wózek z karabinem maszynowym i kurz i piasek dookoła. To wszystko. To miasto na prerii, a nawet na jakiejś mrocznej pustyni. Wokół nie ma nic. Czy to mój rodzaj. Mój, co do zasady, wyjaśnia obecność miasta w tak opuszczonym miejscu. Ale czasami nawet moje nie. Samo istnienie tego miasta jest bez znaczenia. Tu nie ma życia. Jest śmierć, problemy społeczne i inne nieszczęścia, takie jak plaga. Więc mieszkańcy głównie piją. Ponieważ nie mogą nawet opuścić tego ponurego miejsca.

6. Ogólny strach. Mieszkańcy tego miasta boją się śmierci i boją się czegoś stracić.

Saloon - jedyne miejsce do życia w mieście

Nie mają nic do stracenia. Władza w mieście oczywiście powstrzymuje złych zbirów. Ich przywódca, jak Calvera z „Wspaniałej Siódemki”, może być skłonny do filozofowania. Ale to nie przeszkadza mu zabijać lewej i prawej strony. To nie poruszyłoby bandytów, mieszkańcy miasta czekają na koszmar, przerażenie i wieczny strach. Pomogliby ascetycznemu jeźdźcowi, który z jakiegoś powodu próbuje ich uwolnić. Ale tak nie jest. Wręcz przeciwnie. Osoba, która próbuje pozbyć się zbirów, powoduje jeszcze większy strach niż sami bandyci. Są prawie gotowi, by go zabić, aby szybko opuścił to cholerne miejsce. Coś takiego mówią mu: „Wynoś się stąd, to miejsce jest przeklęte”.

7. Pożyczanie. Jak wiecie, fabuła „Wspaniałej siódemki”, zapożyczona od Kurosawy.

Bronson i Alain Delon w filmie Red Sun

Jak wiecie, fabuła „Wspaniałej siódemki”, zapożyczona od Kurosawy

Twórcy westernów zapożyczyli od niego kolejne historie. Nawet „For a Fistful of Dollars” to także rodzaj remake'u „Bodyguards” Kurosawy. Nieco później Włosi przyszli do zachodniego gatunku. To była prawdziwa inwazja, a samo zjawisko zyskało nawet nazwę westernu spaghetti. Francuzi również nie stanęli z boku. W „The Red Sun” z Mifune i Bronsonem gra Alain Delon. Byli tam Czesi, Polacy, Meksykanie, Holendrzy, a nawet Chińczycy. I wszyscy przynieśli coś własnego do gatunku. Ale asceza, ponura sceneria i ogólny strach pozostały niezmienione.

Atmosfera westernów jest tak wrogo nastawiona do wszystkich żywych istot, że tam też nie ma życia. Większość postaci zginie. Dobrzy ludzie w tych ciemnych miejscach nie mają nic do roboty. Gdyby sam bohater nie był otoczony śmiercią, nie przeżyłby tam. Bo ten bohater prawie nigdy się nie uśmiecha. Tylko mięśnie i postrzępione ubrania pozostały w nim od życia. Od takich kowbojów trzeba trzymać się z daleka. Będą radzić sobie z samymi złoczyńcami. A asystenci będą zdezorientowani tylko pod ich stopami i ostatecznie umrą. Nie, kobieta może jakoś przetrwać, ale mężczyzna obok prawdziwego kowboja nie ma nic do roboty.

Loading...