Gdzie są skarby Czarnego Księcia?

Na przedłużającą się wojnę na Półwyspie Krymskim Brytyjczycy dokładnie się przygotowali. Chociaż lądowanie miało miejsce 14 września, w lipcu, wylądował ciężko załadowany transport HMS Prince z Londynu do Morza Czarnego. Jego przestronne ładownie wypełnione były ciepłymi ubraniami. Według Illustrated London News z 16 grudnia 1854 roku wśród towarów zaakceptowanych przez księcia znalazło się 36 700 par wełnianych skarpet, 53 000 wełnianych koszul, 2500 puchowych kożuchów, 150 000 śpiworów, 100 000 wełnianych koszul, 90 000 spodnie flanelowe, 40 000 futra i 120 000 par butów. Transport żaglowo-śrubowy dotarł na Krym dopiero w listopadzie. Brytyjscy żołnierze czekali na niego z niecierpliwością, nie tylko dlatego, że zamarzali bez flanelowych spodni i wełnianych skarpet. HMS Prince nosił zasiłek dla całej angielskiej siły ekspedycyjnej.

Transport bezpiecznie dotarł do Balaklava, ale sprawy nie posunęły się dalej. Próbując stanąć na rajdzie, zginęły dwie kotwice rufowe. Prawie nie został złapany na dnie ostatniego z pozostałych. Jak się okazało, krótko i zawodnie. 14 listopada 1854 roku straszny huragan, który przetoczył się przez Półwysep Krymski, rzucił się na skały i zatopił trzy tuziny statków, w tym „Księcia”. Z jego załogi liczącej 150 osób tylko sześciu żeglarzy dotarło na brzeg. Komendant Bainton i wszyscy oficerowie nie uciekli. Po śmierci transportu straty z odmrożeń w armii angielskiej, które nie otrzymały ciepłych ubrań, wyraźnie wzrosły.


Balaklava Bay, koniec XIX wieku

Zaraz po śmierci „Księcia” nastąpiła lawina publikacji w prasie europejskiej o jego zatopionym ładunku. Dziennikarze nie byli zainteresowani koszulami i kocami. Pisali tylko o „znacznej ilości srebrnej monety i 200 000 funtów w złocie na wypłatę wynagrodzeń dla angielskich żołnierzy na Krymie”. Z czasem ilość cennego ładunku wzrosła - 200 tysięcy, 500 tysięcy franków, milion funtów szterlingów, 60 milionów franków, miliony rubli w złocie. Jednak we wszystkich publikacjach stwierdzono, że złoto i srebro zostały bezpiecznie zapakowane w beczki i są całkowicie bezpieczne. W latach 60. XIX wieku dziennikarze przemianowali transport na Czarnego Księcia. Ponury epitet został dodany wyraźnie dla większej romantyczności.

Niemal natychmiast po zawarciu pokoju próbowano znaleźć zatopiony statek. Został przeszukany na dnie Zatoki Balaclava przez Niemców, Amerykanów, Włochów i Norwegów. Wyszukiwania zakończyły się niepowodzeniem. Wówczas ów prymitywny sprzęt nie pozwalał iść w głąb. W 1875 r. We Francji, w celu poszukiwania „Księcia”, powstała solidna spółka akcyjna, która zakupiła najnowocześniejsze kombinezony kosmiczne. Ale pozwalali też nurkom być na dole tylko przez kilka minut. Niemniej jednak zbadano dno zatoki i znaleziono szczątki około dziesięciu wraków. Wszystkie były drewniane. Metalowa obudowa „Prince” nie była wśród nich.


Wrak Czarnego Księcia, obraz Iwana Aiwazowskiego

Rosyjskie wyszukiwarki zostały połączone dopiero w 1896 r., Ale wynalazca Plastunow też nie miał nic. Włosi mieli więcej szczęścia. Podczas kilku wypraw na początku XX wieku znaleźli pozostałości dwóch metalowych statków, ale nie mogli zidentyfikować w nich „księcia”. Nie znaleziono też złota. W końcu rosyjski rząd, zmęczony projektami poszukiwania skarbów, zakazał prac nurkowych nad nalotem Balaklava - ingerowali w manewry floty wojskowej.

Bolszewicy pamiętali złoto „Księcia” po wojnie secesyjnej. W 1922 roku nurek amator przypadkowo odkrył kilka złotych monet na płytkiej głębokości. Skarb zainteresował się GPU. Znaleźli i przesłuchali naocznych świadków huraganu, który wybuchł 70 lat temu. Zniszczeni starzy ludzie prawie nie pamiętali burzy, ale nie słyszeli o jakimś „księciu”. Niemniej jednak podczas przesłuchania wszyscy pokazali, gdzie zatonął angielski transport, chociaż wszystkie te miejsca znajdowały się w znacznej odległości od siebie.

Tymczasem inżynier marynarki, Władimir Jazykow, zainteresował się znalezieniem złota „Księcia” głowy GPU, Heinricha Jagody. Ekspedycja podwodnych operacji specjalnych (EPRON) została ustanowiona w agencjach bezpieczeństwa, z Jazykowem na czele. We wrześniu 1923 roku specjalnie zaprojektowany podwodny pojazd zaczął przeszukiwać okolice Zatoki Balaklava. Coroczne poszukiwania nie dały nic nowego. 17 października 1924 r. Jeden z młodych nurków odkrył pozostałości kotła parowego na głębokości 17 metrów. Uszczęśliwione języki: zgodnie z jego koncepcją książę był jedynym statkiem napędzanym parą, który zatonął u wybrzeży Krymu. Wszystkie siły EPRON zostały rzucone w miejsce wykrycia kotła, ale nie znaleziono nic cennego.


Heinrich Jagoda

W tym czasie koszt wyszukiwania przekroczył 100 tysięcy rubli. Berry była zdenerwowana. Za pośrednictwem ambasady w Londynie zwrócili się do admiralicji brytyjskiej z prośbą o wyjaśnienie informacji o śmierci „księcia”, ale miejscowi lordowie odmówili, powołując się na receptę. Sytuację ryzykowaną przez Jazykowa uratowali Japończycy. Shinkai Kogiossio Limited Corporation uznano za jednego z liderów w operacjach podwodnych. Zaoferowała rządowi radzieckiemu bardzo korzystne warunki: Japończycy przejęli wszystkie wydatki, wyszkolili epronowce w tajemnicach nurkowania, przeszukali 60% znalezionych skarbów, które mogli oddać ZSRR, a następnie również dali EPRON część użytego sprzętu. Od czerwca do listopada 1927 roku japońscy nurkowie przesiewali resztki znalezionego statku. Połów był mały. Wśród znalezionych kości końskich, kule i wiosła do ciast były tylko pięć złotych monet. Najprawdopodobniej wypadli z kieszeni utopionych oficerów. Aby zachować honor samurajów, japońskie fiasko ogłosiło, że znaleziony przez nich parowiec był „księciem”, ale Brytyjczycy, osiem miesięcy po katastrofie, która pozostała w Balaclavie, prawdopodobnie podnieśli złoto w 1855 roku.

Poszukiwacze skarbów na całym świecie byli w depresji, ale potem ktoś dociekliwy wszedł do brytyjskich archiwów i dowiedział się, że wersja Yazykova została pierwotnie zbudowana na błędnym założeniu. „Książę” nie był jedynym transportem metalu, który zginął w pobliżu wybrzeża krymskiego. Kilkanaście z nich zatonęło tam, wśród nich „HMS Jason” - brat bliźniak „Księcia”, zbudowany w tej samej stoczni. Ponieważ ani EPRON, ani Japończycy nie znaleźli żadnych fragmentów z nazwą statku, nie wiadomo, jakie szczątki transportowe zostały starannie przeszukane.

W 1928 r. Poszukiwanie złota „Czarny Książę” zmieniło się. EPRON przeszedł do bardziej obiecujących prac nad podnoszeniem statków, zatopionych podczas Pierwszego Wojny Światowej i Cywilnej. Nawiasem mówiąc, efekt ekonomiczny tych prac znacznie przekroczył szacunkowy koszt zatopionych skarbów brytyjskich. Vladimir Yazykov został zastrzelony w 1937 roku. Wśród innych standardowych oskarżeń w tamtym czasie w jego sprawie znajdowały się związki z Jagodą, która została ujawniona przez ludzi, a także współpraca z brytyjskimi i japońskimi służbami wywiadowczymi.


Immersja EPRONovtsev

W ZSRR pojawiła się ideologicznie poprawna wersja, która ukazała się wszystkim: nie było złota na pokładzie Czarnego Księcia po jego śmierci 14 listopada 1854 roku. Cenny ładunek został usunięty z transportu nawet w Konstantynopolu, gdzie znajdowała się kwatermistrzowska służba angielskiego korpusu ekspedycyjnego. Tam skorumpowani wojskowi odpisali złoto i srebro na brytyjskich żołnierzach, którzy już zmarli w pobliżu Sewastopola. I faktycznie podzielili między siebie wszystkie 200 tysięcy funtów. Jedynym potwierdzeniem tej wersji był fakt, że w poszukiwaniu złota „Książę” Balaklava nurkuje każdy, ale nie Brytyjczycy. „Prawidłowa” wersja została opublikowana na łamach czasopism popularnonaukowych, a nawet wbita w głowy młodych słuchaczy programu radiowego „Club of Famous Captains”.

Ponownie „Czarny Książę” został zapamiętany dopiero w 2010 r., Kiedy pojawiły się doniesienia, że ​​grupa archeologów z Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, prowadzona przez Siergieja Woronowa, odkryła „Czarnego Księcia”. Wśród rzeczy, które podnieśli z metalowego statku znalezionego w pobliżu klifów Balaklava, znajdowały się przedmioty z obsługi obiadowej kapitana. Mieli słowo „książę”. Nie doniesiono nic o złocie, ale podkreślono, że Woronow i jego koledzy szukają zagranicznych sponsorów, aby zbadać duży obszar dna w obszarze znalezionego statku. Ta informacja nie spowodowała nowej „gorączki złota”, a cztery lata później sytuacja na Krymie i wokół niej bardzo się zmieniła.

Sekret „Czarnego Księcia” jest nadal utrzymywany przez fale Morza Czarnego. Czy jednak jest jakiś sekret w ich głębi, więc nikt nie wie na pewno.

Obejrzyj film: Assassin's Creed: Odyssey - Książę Persji (Grudzień 2019).

Loading...