Waterloo księcia Cumberland

Europa kontra Maria Teresa

Jesienią 1740 r. Zmarł cesarz austriacki Karol VI, tron ​​monarchii habsburskiej, na mocy sankcji pragmatycznej (zatwierdzonej już w 1713 r.), Zastąpił jego córka Maria Teresa, której prawa zostały uznane przez mocarstwa europejskie w życiu jej ojca. Jednak ciało cesarza nie ochłodziło się, gdy w Wiedniu pojawiła się masa innych kandydatów na tron ​​- powstała cała koalicja przeciwko młodemu władcy (Maria miała zaledwie 23 lata), do której należały Prusy, Bawaria, Saksonia, Szwecja, Francja i inne kraje. Rozpoczęła się wojna o sukcesję austriacką (1740–1748).


Koalicja w wojnie o sukcesję austriacką. Niebiescy - zwolennicy pragmatycznej sankcji, Zieloni - przeciwnicy

Początkowo koalicja antyhabsburska działała bardziej niż skutecznie: król pruski Fryderyk okupował Śląsk, a zjednoczona armia francusko-saksońsko-bawarska zajęła stolicę Czech - Pragę. Jednak Maria Theresia zdołała popłynąć w trudnej sytuacji politycznej i utworzyła koalicję w opozycji. Udało jej się nawet wycofać Prusy z wojny (w drodze ustępstwa na Śląsk), jednak gdy tylko pragmatyczna armia zaczęła wygrywać, Fryderyk II ponownie przystąpił do wojny. Niemniej jednak w 1742 r. Austriacy zdołali odzyskać Pragę w Anglii, Holandia weszła w wojnę po stronie Marii Teresy. Na wschodzie Elżbieta Pietrowna poparła sankcję pragmatyczną, a Szwecja była związana z wojną z Rosją.

Kampania z 1745 roku

Na początku 1745 r., Mimo że wojna trwała cztery lata, zwycięzca nie był jeszcze ustalony. Wojska austriackie były związane walką z Fryderykiem w Niemczech, kolonie oczyszczały stosunki między Brytyjczykami i Francuzami, a głównym frontem były austriackie Niderlandy - nowoczesna Belgia. W poprzednich latach armia francuska została odsunięta na swoje granice, aliantom udało się nawet zająć Alzację, ale w 1745 r. Nowo utworzony francuski marszałek Moritz z Saksonii musiał zmienić równowagę sił, zdobywając austriackie Niderlandy, które francuska monarchia od dawna próbowała, a jednocześnie wskrzesić prestiż francuskiej armii nieco wyblakły podczas wojny o sukcesję hiszpańską. Trzeba powiedzieć, że podczas kampanii w poprzednich 1744 r. Francuzom nie udało się osiągnąć decydującego sukcesu - armia Ludwika XV zajęła tylko kilka fortów granicznych, a ostateczna zgoda rządu francuskiego została przełożona na 1745 r.


Holandia w latach 1740-1748

Moritz de sachs

Francuski dowódca Moritz Saxon jest jedną z najbardziej charyzmatycznych postaci epoki - jego życie (i śmierć) pięknie ilustrują charakter i ducha XVIII wieku. Nieślubny syn (jeden z 350 (!) Uznanych potomków) elektora saskiego i króla Polski Augusta II Mocnego - sojusznik Piotra Wielkiego w wojnie północnej - wstąpił wcześnie do służby wojskowej, biorąc udział w wojnie o hiszpańskie dziedzictwo (1700–1714) w służbie rosyjskiej (od 1710 r.), pod dowództwem Piotra I szturmem Rygi, później był w służbie własnego ojca, a nawet zabiegał o tron ​​Courland, chcąc zaręczyć się z Anną Ioannovną. Zabawne jest to, że w zamian zaproponowano mu „poślubienie” córki Petera, Elżbiety, która później (jak Anna Ioanovna) została rosyjską cesarzową.


Moritz Saxon z batutą marszałkowską

Z woli losu znalazł się w służbie francuskiej, gdzie udowodnił, że jest utalentowanym i odważnym dowódcą. Pomimo intryg dworzan, Moritzowi udało się zdobyć rangę generała, a później pałkę marszałka. Na początku kampanii w 1745 roku cieszył się pełnym zaufaniem króla Ludwika XV, który chciał zdobyć chwałę wojskową i przybył 9 maja (na zaproszenie Moritza) do wojska.

Oblężenie Tournai

Otwierając kampanię w połowie kwietnia, Moritz Saxon nie myślał czekać ani manewrować w poszukiwaniu wroga: Holandia (że Południe, północ) była uwikłana w sieć rzek i kanałów, na których stały liczne miasta, twierdze i forty. Trzeba było przeprowadzić prawdziwą wojnę oblężniczą, z którą Moritz poradził sobie znakomicie (już w 1741 r. Przeprowadził niemal bezkrwawą napaść na Pragę, w następnym roku dowodził jej obroną) - armia francuska (65 tys.), Skoncentrowana na granicy, oblegała Tournai. u ujścia rzeki Scheldt.


Widok oblężenia Tournai w 1745 roku

Sojusznicza anglo-holenderska armia (ok. 70 tys.) Przeniosła się z Brukseli na ratunek Tournai: utrata strategicznie ważnego punktu na samym początku kampanii może poważnie skomplikować zadanie armii pragmatycznej, aby zatrzymać austriackie Holandia. Brytyjczycy nadali ton kampaniom holenderskim - po wylądowaniu na kontynencie w 1743 r. Udało im się pokonać Francuzów pod Dettingham, a teraz młody angielski dowódca - William Augustus, książę Cumberland (syn króla Jerzego II), chciał nauczyć Francuzów lekcji, którą zapamiętają na długo.


Książę Cumberland

Cumberland oczekiwał, że Francuzi nie zaakceptują bitwy - musieli odłączyć część sił do oblężenia Tournai, co oznacza, że ​​sojusznicy mieli przewagę liczebną. Trudno było wątpić w cechy piechoty brytyjskiej - byli dobrze wyszkolonymi i zdyscyplinowanymi żołnierzami, gotowymi do walki z wrogiem do końca, czego nie można powiedzieć o ich holenderskich sojusznikach. W wojsku Moritz był pełen rekrutów z prowincji, które nie mogły nawet zbliżyć się do brytyjskiej piechoty. Niemniej jednak francuski dowódca postanowił podjąć walkę, przygotowując pozycję obronną na wschodnim wybrzeżu Scheldt.

Dziedzictwo Piotra Wielkiego

Centrum francuskiej armii stanowiła wioska Fontenoy, która została sztucznie wzmocniona i przekształcona w prawdziwą twierdzę. Lewy bok był ograniczony przez Las Barry, gdzie Moritz ukrył oddział harcowników grasenowskich (800 osób), wykonał przyczółki, a nawet zbudował redutę, która miała chronić to skrzydło przed zasięgiem wroga.

Częścią wojny o austriackie dziedzictwo była wojna rosyjsko-szwedzka

Na południowym skraju lasu, pokrywając drogę na Tournai, zbudowano kolejną redutę, jednak odległość między tą redutą a fortyfikacjami Fontenoy, która wynosiła około 800 metrów, była zajmowana wyłącznie przez piechotę, bez żadnych okopów ani fortów (rowy Moritza były po prostu szkodliwe, i nie było wystarczająco dużo czasu na zbudowanie dodatkowych redut). Prawa flanka armii francuskiej była zgięta pod kątem 90 stopni i opierała się o zamek Antien nad Scheldt. Przestrzeń między Fontenoy i Antienne, gdzie według obliczeń francuskiego dowódcy główny atak zostanie skierowany, objęła trzy oddzielne reduty.


Mapa bitwy pod Fontenoy

Co ciekawe, podstawowe elementy taktyki stosowanej przez Moritza pod Fontenoyem były inspirowane jego doświadczeniem w armii rosyjskiej, gdzie szczegółowo studiował doświadczenie operacji Połtawy, którą sam przemawiał bez ukrywania podziwu dla postaci Piotra Wielkiego. Urządzenie wycięcia lasu, umocnienie pozycji obronnej za pomocą redut, a nie okopów i głęboko osadzony front, który zapewnił zwycięstwo armii rosyjskiej nad Karolem XII, powinno zostać poddane surowej próbie w walce z równie utalentowanym i bardziej przygotowanym do walki wrogiem.

W przeddzień bitwy

10 maja 1745 r. Alianckie wojska zbliżyły się do przedmieść Tournai - na wschód od Fontenoy w Vezonie doszło do krótkotrwałej bitwy awangardowej, ale Francuzi wycofali się, a siedziba księcia Cumberlandu znajdowała się w mieście. Angielski książę sam poszedł na rozpoznanie - zamiast wycofującego się wroga, zobaczył przed sobą armię Francuzów gotowych do bitwy, okopaną w Fontenoy. Nie jest jasne, czy własne błędy Cumberlanda czy też sprzeciw francuskich żołnierzy, ale podczas rekonesansu angielski dowódca nie wziął pod uwagę, że las Barry'ego był zajęty przez Francuzów, lub że francuska reduta została zbudowana na skraju lasu.

W bitwie Moritz Saxon użył taktyki Piotra w Połtawie

W sumie Francuzi mieli około 47 tysięcy żołnierzy na stanowiskach w Fontenoy (reszta obejmowała promy przez Scheldt i oblężenie Tournai), anglo-holenderska armia liczyła około 55 tysięcy (podczas gdy alianci mieli także parę austriackich eskadr - wszystko, co Maria Theresia mogła pomóc, zajęta walczyć z Fryderykiem). W artylerii przeciwnicy rzeczywiście mieli parytet: 100 dział w Moritz, w porównaniu z 93 w Duke of Cumberland.

Irlandzkie brygady sprawdziły się w bitwie

Rozpoczęcie bitwy 10 maja nie było możliwe - wojska alianckie były wyłączone z marszu, po rozpoznaniu angielski dowódca próbował wycofać oddziały, ale armia nie miała czasu na wyrównanie i bitwa została przełożona następnego dnia rano.


Armia francuska podczas wojny o sukcesję austriacką

Zgodnie z planem księcia Cumberland, wojska holenderskie miały stacjonować na lewej flance alianckiej i zaatakować Fontenoya i Antiena, podczas gdy piechota brytyjska i hesyjska posunęła się na północ od Fontenoy. Wiśnia na torcie miała być okrężnym manewrem angielskiej kawalerii - musiała przejść przez las Barry'ego i pokryć lewą flankę Francuzów, jak to miało miejsce w Malplak w 1709 r., Po czym konieczne było naciśnięcie Francuzów do Scheldt i uczczenie triumfu. Jednak „było gładko na papierze, ale zapomnieli o wąwozach”.

Początek bitwy

Armia sprzymierzonych została podniesiona o 2:00, żołnierze ustawili się w szeregu i rozpoczęli ofensywę na pozycje francuskie. Honor na rozpoczęcie bitwy przypadł generałowi Ingolsby'emu - jednemu z faworytów księcia Cumberland - on (jego oddział liczył od 2,5 do 5 tysięcy, według różnych szacunków) miał zaatakować wrogą redutę znalezioną na skraju lasu. Ingolsby jednak nie usprawiedliwiał zaufania dowódcy: dowiedziawszy się, że las jest zajęty przez wrogie strzały, bał się zaatakować redutę i wysłał po pomoc. Przybyły posiłki, ale wciąż deptał na miejscu, niezdecydowany (jest taka wersja, którą generał, który lubił pić, był tego dnia na kacu). Nawet wizyta dowódcy nie zmieniła sytuacji, Ingolsby zdawał się próbować zaatakować las, ale został odrzucony i kontynuował wyrabianie brudu na skraju lasu.


Panorama bitwy pod Fontenoy

O 7 rano sytuacja się nie zmieniła: francuska artyleria wystrzeliła w pozycje sojuszników, ale dopóki się nie zbliżyli, nie mogła zadać żadnych specjalnych obrażeń, Ingolsby nie stał w miejscu. W tym czasie Holendrzy rozpoczęli atak, ale nawet oni zaatakowali Fontenoya i Antienne wystarczająco gorliwie: piechota padła pod ciężkim ostrzałem i ostrzałem artyleryjskim, więc Kampberland musiał wzmocnić Holendrów własną piechotą (w tym Szkocką Strażą, słynną Czarną Gwardią). Angielska kawaleria, widząc próżne próby Ingolbiego zajęcia lasu, próbowała zaatakować między lasem Barry i Fontenoy, ale została odrzucona przez ogień wroga, z którego zginął dowódca kawalerii Campbell, po czym atak się zakrztusił i jeźdźcy powrócili na pozycje wyjściowe.

Wysokość bitwy i atak w centrum

Książę Cumberland zrozumiał, że osiem godzin minęło, gdy żołnierze zostali podniesieni do walki, ale na prawej flance bitwa tak naprawdę się nie zaczęła: Ingolsbi potknął się na miejscu, a bojaźliwy atak kawalerii został odparty. Trzeba było coś pilnie zrobić: albo wysadzić w powietrze i przyznać, że przynajmniej ten dzień pozostawiono Moritzowi Saxonowi, albo zaatakować teraz. Młody książę wybrał drugą opcję: zgodnie z pośpiesznie sporządzonym planem Holendrzy musieli ponownie rozpocząć atak na Fontenoy i Antienne, a główne siły brytyjskie w tym czasie uderzyły we francuskie pozycje między Fontenoy i lasem Barry. Ten atak Cumberlanda postanowił nie ufać nikomu i osobiście poprowadził piechotę do przodu.

Król Ludwik XV i syn króla angielskiego oficjalnie zgodzili się na bitwę

Około 10 rano rozpoczął się drugi atak na Fontenoy - tym razem Holendrzy zaatakowali wraz ze szkockimi „strażnikami” i Brytyjczykami, ale ponownie zostali odrzuceni ze straszliwymi stratami: Francuzi strzelili bezlitośnie, wyrąbując całe szeregi piechoty alianckiej, zwłaszcza okrutne straty wśród Szkotów i Anglików . Niepowodzenie drugiego ataku w końcu zdemoralizowało Holendrów - w rzeczywistości odpadli z bitwy, chociaż wszystko jeszcze nie zostało rozstrzygnięte - główne wydarzenia rozwinęły się na północ od Fontenoy.


Rysunek, który pokazuje wizualnie, jak wyglądał atak angielski

Cumberland zebrał całą dostępną piechotę (25 bahtów - około 15 tysięcy żołnierzy) i przeniósł ją w lukę między lasem a wioską. Brytyjscy piechurzy powoli posuwali się naprzód, budując w sześciu szeregach, gdy zbliżali się do Francuzów, ostrzał wroga stawał się coraz silniejszy, ale morze czerwonych mundurów zdawało się tego nie zauważać. Oto najlepsze części sojuszniczej armii - brytyjskiej straży, słynącej z treningu i dyscypliny.

Strzelaj pierwszy - tylko za tobą!

Równina między lasem Fontenoy i Barry była nierówna, czasem pagórkowata, tak że w pewnym momencie posuwające się naprzód jednostki brytyjskie stanęły twarzą w twarz z francuskim pułkiem „Gard Frances” - był uprzywilejowanym pułkiem francuskiej armii, która została kwaterowana w stolicy. Według współczesnych odległość między liniami piechoty nie przekraczała 50 metrów. Według legendy witali się oficerowie pułków wroga, po czym Brytyjczycy wykrzyknęli „Strzelaj pierwszy!”, Podczas gdy oficerowie francuscy odpowiedzieli „Tylko za tobą!”. Zagrzmiała salwa, potem kolejna, potem kolejna, a pierwsze rzędy francuskiej „Gard Frances” spadły jak zdziesiątkowane.

Po bitwie generał Ingolsby został postawiony przed sądem

Dialog wydawał się jednak mieć nieco inny charakter: angielski oficer Charles Hay powiedział do Francuzów: „Ja, panowie, mam nadzieję, że będziecie na nas czekać i nie uciekniecie do Scheldta, tak jak w przypadku Mine w Dettingham” . Potem Brytyjczycy krzyknęli „Hurra!”, Francuzi wystrzelili salwę i zostali dosłownie zmiatani pod presją angielskiej gwardii.

Brytyjski przełom

Zresztą plan Cumberlanda, choć częściowo, ale działał - mimo że holenderski atak został odparty, francuski front na północ od Fontenoy rzucił się na szwy: chociaż las Barry i reduta na jego krawędzi pozostały w rękach Francuzów i wszystkie próby podjęcia Fontenoy został odparty, olbrzymi plac angielskiej piechoty powoli czołgał się w kierunku Skaldy. Próby Gwardii Szwajcarskiej, by powstrzymać brytyjski przełom, zakończyły się niepowodzeniem. W bitwie nastąpił kryzys, wydawało się, że trochę więcej i Armia Pragmatyczna będzie w stanie pokonać wroga.

Atak karabinu brytyjskiej piechoty niemal zniweczył rozkazy Francuzów

Gdzie w tym momencie był Moritz Saxon? Trzeba powiedzieć, że sam dowódca nie był kategorycznie gotowy do walki - poważnie cierpiał na obrzęk - do tego stopnia, że ​​lekarz zalecił powstrzymanie się od przyjemności miłosnych, a rano marszałek nie mógł nawet utrzymać się w siodle i musiał być noszony na wózku inwalidzkim. Szalone języki szeptały królowi, którego siedziba znajdowała się na pobliskim wzgórzu, że marszałek był chory i prowadził armię do nieuchronnej śmierci, jednak Ludwik XV mądrze postanowił zaufać Moritzowi z Saksonii i pierwszemu dać przykład posłuszeństwa. W chwili, gdy angielski plac wpasował się w pozycję Francuzów, marszałek zdecydował nawet, że bitwa została utracona i chciał wysłać króla do Scheldta, aby ten mógł uciec w razie niepowodzenia, ale nie miał czasu.


«Gard Frances ” spotkaj się z angielskim atakiem

Moritz Saxon, cierpiący na tę chorobę, wytężył całą swoją siłę, wspiął się na konia i pogalopował do miejsca najgorętszej walki. Aby zatrzymać atak Brytyjczyków, marszałek nie żałował nawet kawalerii Strażników (w tym słynnego królewskiego muszkietera), którą rzucił prosto w brytyjskie bagnety. Jednak nawet to nie wstrząsnęło systemem angielskim - Cumberland osobiście wydawał rozkazy i zachęcał żołnierzy.

Wynik bitwy zadecydował o rezerwacie artylerii Moritz Saxon

Wszystkie ataki Francuzów zostały odparte, wydawało się, że Brytyjczyków nie można już powstrzymać. Gdy tylko Holender rozpoczął kolejny atak, siła francuskiej obrony zostałaby pokonana - już nie było co strzelać do samego Fontenoy, żołnierze byli zmęczeni, a najlepsze pułki armii francuskiej myły się krwią, próbując zatrzymać „czerwony samochód”. Ale Holendrzy byli nieaktywni - było ich dziś dość - żołnierzy holenderskich nie można nawet porównać z angielską strażą.

Następnie Cumberland postanowił wyjąć ostatni as z rękawa i nakazał ogólny atak kawalerii: kilkadziesiąt eskadr ruszyło naprzód, ale spotkało się z przyjaznym ogniem z redut i domów (niektóre posiłki i amunicja zbliżyły się do Fontenoy), więc eskadry holenderska i austriacka popędziły po prawej, mieszając szeregi angielskiej kawalerii.


Irlandzka Brygada w ataku

Stało się jasne, że pełnoprawny atak nie zadziała, a plac, tracąc impet, szybko stał się łatwym celem dla francuskiej artylerii. У Морица тоже был туз в рукаве: он специально на такой случай оставил в резерве батарею из 12 орудий, которую сумели подтянуть к эпицентру сражения. Кроме того, видя, что голландская пехота больше не собирается атаковать, Мориц Саксонский снял с правого фланга все имеющиеся силы и бросил их на англичан. Теперь стало ясно, что Камберленду нужно как можно быстрее отходить, пока вся английская гвардия не осталась лежать между Фонтенуа и лесом Барри. Герцог приказал трубить отход.

Конец боя

Alianci wycofali się, przygotowując się w każdej chwili do odparcia ataku szalejącej kawalerii francuskiej, jednak nikt nie uciekł - francuska armia została wyssana z krwi, a Moritz z Saksonii poważnie obawiał się, że aliancki kontratak mógłby złamać strukturę francuskiej piechoty, a zwycięstwo byłoby straszną porażką.

Na polu bitwy pod Fontenoy pozostało około 7,5 tysiąca sojuszników rannych i zabitych. Kilka tysięcy więcej zostało wziętych do niewoli, tak że całkowite straty armii alianckiej szacuje się na 10-13 tysięcy osób. Ponadto Brytyjczycy musieli opuścić lwią część swojej artylerii (40 z 93 dział trafiło do zwycięzców). Zwycięstwo nie było łatwe, a Francuzi: około 7 tysięcy osób zostało rannych i zabitych. Wielu wspaniałych oficerów i generałów zginęło w bitwie, obie armie walczyły z zaskakującą wytrwałością i opanowaniem.


Ludwik XV z dauphinem na polu bitwy w Fontenoy

Konsekwencje bitwy pod Fontenoy

Po zwycięstwie w Fontenoy sława geniusza Moritza z Saksonii rozeszła się po całej Europie. Marszałek stał się europejską gwiazdą, jego osiągnięcia porównano z księciem Marlborough i Eugene of Savoy - bohaterami wojny o sukcesję hiszpańską. Przez wzgląd na Moritza z Saksonii odrodził się nawet tytuł naczelnego marszałka Francji, który został nagrodzony przez króla Ludwika XV.

Dla generała Ingolsby, który tak niezdecydowanie zaatakował francuską lewą flankę na początku bitwy, porażka pod Fontenoy zmieniła się w sąd wojskowy. Książę Cumberland nie zdołał zdobyć chwały wielkiego europejskiego dowódcy, później został zauważony w tłumieniu powstania jakobitów w Szkocji, za co nazywano go Rzeźnikiem.

Po zwycięstwie w Fontenoy kapitulacja Tournai była tylko kwestią czasu - forteca poddała się zaledwie 10 dni później. Pod koniec 1745 r. Austriackie Niderlandy znalazły się pod francuską kontrolą, jednak po zawarciu pokoju Ludwik XV zrezygnował ze wszystkich podbojów we Flandrii, zwracając te terytoria Marii Teresie. Nic dziwnego, że pozostał w pamięci Francuzów jako monarchy o słabej woli i ograniczonych poglądach. Jedynym, który naprawdę zyskał coś w wojnie o sukcesję austriacką, był Fryderyk Pruski. A we Francji popularne stało się powiedzenie „pracować dla króla Prus”, czyli pracować za darmo.

Obejrzyj film: Polska kawaleria jedzie na Waterloo (Grudzień 2019).

Loading...

Popularne Kategorie