Jeden żołnierz w polu - reporter dla pola Khodynka

Tragedia na polu Khodynka 18 maja 1896 r. Pozostaje jedną z najsmutniejszych stron rosyjskiej historii. W wyniku zmiażdżenia zginęło ponad tysiąc osób, a setki otrzymały różne obrażenia i obrażenia. Następujące pytania związane z tą katastrofą mogą się pojawić. Dlaczego tak się stało w tym konkretnym dniu? Kto jest winien? Co spowodowało tak wiele ofiar? Niestety, w tym pamiętnym dniu ukształtowało się wiele różnych czynników, które przyćmiły początek panowania Mikołaja II.

Prehistoria

Od czasów panowania Katarzyny II odbywają się masowe uroczystości w Khodynka. W 1775 r., Z okazji zwycięstwa w wojnie rosyjsko-tureckiej, cesarzowa nakazała zorganizować festyny ​​ludowe. Później ludzie zgromadzili się tutaj podczas koronacji Aleksandra II i Aleksandra III, ale ta tragedia przypadła na panowanie Mikołaja. Zgodnie z planem miał on dać każdemu, kto przyszedł na ucztę, specjalny królewski prezent.

Był to perkal, w którym leżała kiełbasa, wszelkiego rodzaju słodycze, funtowy pies i pamiętny emaliowany kubek z monogramem samego władcy. Z tego daru zwykli ludzie zaczęli przybywać nawet w dzień, kiedy dystrybucja była zaplanowana dopiero jutro o dziesiątej rano. W rzeczywistości jedną z głównych przyczyn katastrofy była duża liczba osób, według różnych szacunków, około pół miliona osób, którym trudno było kontrolować.

Od czasów Katarzyny II odbywają się masowe uroczystości w Khodynka

1. Nieudana lokalizacja bufetów

Dystrybucja prezentów miała odbywać się w specjalnie przygotowanych bufetach. Ich niefortunne położenie znacznie zwiększyło liczbę ofiar. Zostały one zbudowane w taki sposób, że z nierównym łańcuchem rozciągały się w kierunku cmentarza Vagankovo. Dziesiątki bufetów były połączone wspólnym dachem, a między nimi znajdował się zwężający się metrowy korytarz pośrodku. Przez tę lukę miało pozwolić ludziom udać się na imprezę do Moskwy i dać każdemu małemu węzełowi smakołyki. Później jednak szalony tłum zaczął zamiatać wszelkiego rodzaju bariery i sklepy, aby otrzymać ceniony prezent. A dotarcie do samych bufetów nie było łatwym zadaniem.

2. Okopy i fosy

Przed bufetami po ostatniej wystawie pozostała ogromna fosa o szerokości 60 metrów. Wszyscy ludzie przed wejściem byli w tym samym kotle, z którego nie można było wyjść w przypadku tłumów. To straszne, że wyobrażam sobie, że gdyby ta lawina wpadła do wykopanego rowu. W tym samym czasie sytuację pogarszała obecność licznych rowów na polu Khodynka, ponieważ była ona wielokrotnie wykorzystywana przez wojsko jako poligon. Małe dziury, w których rozpalano i odpoczywano w ogniu, stały się ofiarami katastrofy wilczych dołów, z których wychodzenie było prawie niemożliwe. Ponadto niewiele osób zajmowało się studniami. Podłoga po prostu nie wytrzymała takiej grawitacji i pękła. Tak więc, tylko w jednym zepsutym zginęło kilkadziesiąt osób. W związku z tym katastrofa w Khodynka przyczyniła się również do dołów i rowów, które były powszechnie spotykane na polu. Nie zostały one w żaden sposób wyeliminowane lub usunięte, co było niestety w maju 1896 roku.

Tragedia na polu Khodynka - jedna z najsmutniejszych w historii Rosji

3. Fałszywy słuch i chciwość ludzi

Szczyt sympatii nastąpił o szóstej rano, kiedy rozeszła się fałszywa pogłoska, że ​​barmani wydawali królewskie prezenty rzekomo swoim własnym. Plotka nie mogła pomóc, ale wzbudzić w ludziach chęć szybkiego złapania pakietu z jadalnym. Cały tłum, składający się z kilkuset tysięcy ludzi, w jednej chwili rzucił się do rowu. Już za dziesięć minut na Khodynka zginęły setki ludzi. Dlatego też przyczynił się do katastrofy.

4. Wysypka próbuje uratować dzień

Wkrótce wysłano oddział Kozaków, którego zadaniem było siłą rozproszyć tłum. Miało to jednak odwrotny skutek: ludzie, obawiając się o swoje życie, zaczęli jeszcze bardziej naciskać na pierwsze rzędy, co oczywiście nie pomagało ratować ludzi przed nowymi ofiarami.

Przyprowadzono odpowiedzialnego za podkochanie w Chodynce Aleksandrze Własowskim

Oczy świadka

Wśród znanych osobistości, które przeżyły zakochanie w Khodynka, był dziennikarz i pisarz Vladimir Gilyarovsky, który następnie podkreślił tę tragedię w swoim słynnym raporcie (zwanym „Katastrofą na polu Chodynskim”). Rosyjska Wolność, w której pracował Gilyarovsky, okazała się jedyną gazetą, która opublikowała szczegóły katastrofy, kiedy, jak każda inna wzmianka o niej, była zakazana przez cenzurę rządu. A Gilyarovsky zauważa, że ​​pomimo wielu ofiar, uroczystości ludowe były kontynuowane zgodnie z harmonogramem. „Rozpoczęła się uroczystość nad zwłokami! W odległych budkach wciąż rozdawano prezenty. Program został zrealizowany: chóry kompozytorów śpiewały na scenie, a orkiestry grzechotały - pisze Gilyarovsky w swoich wspomnieniach.

Kto jest winien?

Mikołaj II nakazał zbadać przyczyny zgniecenia w Khodynka. Aleksander Własowski został postawiony przed wymiarem sprawiedliwości, który następnie pełnił obowiązki głównego oficera politycznego miasta (szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Moskwie, jeśli przełożył się na nasz czas).

Został zwolniony ze stanowiska wkrótce po Khodynka. Wielki książę Siergiej Aleksandrowicz był również zaangażowany w organizacyjną stronę brata cesarza, a 18 maja święta ludowe kosztowały skarb państwa 90 000 rubli.

Katastrofa na Khodynka 18 maja 1896 r. Mogła się nie wydarzyć

Wniosek

Katastrofa na Khodynka w dniu 18 maja 1896 r. Mogła się nie wydarzyć, gdyby przestrzegano podstawowych zasad organizowania tłumu i gdyby wszystkie rowy, rowy i studnie zostały dokładnie rozłożone. Być może warto byłoby organizować festyny ​​ludowe w innym miejscu, a nie tam, gdzie narastało zagrożenie dla ludzi. Nikt nie myślał, że uroczystości ku czci koronacji nowego cesarza Mikołaja II doprowadzą do tragedii.

Po tym Siergiej Aleksandrowicz był często nazywany wśród ludu „księciem Chodynskim”, aw kręgach rewolucyjnych Nikołaj nazywany był Krwawym nie tylko 9 stycznia 1905 r., „Krwawa niedziela”, ale także z powodu zakochania w Khodynka.

Autor: Nikolay Bolshakov

Obejrzyj film: Żołnierze palą zioło!!!!! (Marzec 2020).

Loading...