Pogromcy mitów. Mit nr 27

Niszczy mit Jewgienij Vladimirovich Pchelov, Kandydat nauk historycznych, profesor nadzwyczajny, kierownik Wydziału Pomocniczych i Specjalnych Dyscyplin Historycznych na Wydziale Archiwów Instytutu Historii i Archiwów RSUH.

To nie jest nawet mit, ale absolutny nonsens. Ten nonsens jednak nie narodził się dzisiaj ani wczoraj, ale w latach rewolucji, kiedy temat Rasputina był aktywnie wykorzystywany do zdyskredytowania rodziny królewskiej.

Ten nonsens ma taki sam stosunek do rzeczywistości, jak fakt, że cesarzowa była niemieckim szpiegiem. Aby zniesławić rodzinę królewską, zhańbić ją - to jest cel tego rodzaju brudnych oświadczeń.

Rodzina Mikołaja II - przykład idealnego małżeństwa

W rzeczywistości rodzina cesarza Mikołaja II była przykładem idealnego małżeństwa i rodziny. Głębokie uczucie, które wiązało suwerena i cesarzową (przypominam, że ostatecznie doprowadziło to do ich małżeństwa, które było dalekie od aprobaty wszystkich krewnych), nie zniknęło z czasem - aż do ostatnich dni było to kochające małżeństwo w którym wygląda świętokradztwo.

Rasputin był bardzo blisko rodziny królewskiej i został zabrany na dwór. Jednak tylko przyjacielskie uczucia łączyły ich z cesarzową (cesarzowa nazywała go osobistymi dokumentami „nasz przyjaciel”), a głęboka religijność Aleksandry Fiodorowej sprawiła, że ​​przyjęła pewne zdolności uzdrawiania Rasputina jako dar od Boga.

Mit Aleksandra Fiodorowicza i Grigorija Rasputina narodził się w latach rewolucji

Z rodziną królewską i cesarzową Rasputinem kojarzyła się przede wszystkim z prawdziwą pomocą, którą zapewnił nieuleczalnie choremu spadkobiercy.

Nie trzeba dodawać, że głęboko religijna cesarzowa postrzegała swój związek z Rasputinem wyłącznie w aspekcie duchowym. Nie może być inaczej. Wszystko inne jest kłamstwem i oszczerstwem najniższego rodzaju, godnym jedynie żółtej prasy i oczywiście niepotwierdzonym.

Loading...